W jaki sposób zwracamy uwagę cyberprzestępców? Ekspert: Podstawowym błędem jest rozsiewanie danych

Maciej Badowski
Maciej Badowski
– Całkiem świadomie pozostawiamy w internecie wiele innych osobistych informacji, które mogą wpłynąć na zainteresowanie cyberprzestępców naszą osobą – ostrzega ekspert.
– Całkiem świadomie pozostawiamy w internecie wiele innych osobistych informacji, które mogą wpłynąć na zainteresowanie cyberprzestępców naszą osobą – ostrzega ekspert. fot. 123RF
Udostępnij:
– Podstawowym błędem, który robią nawet uświadomieni użytkownicy, jest rozsiewanie danych przydatnych dla cyberprzestępców w internecie – tłumaczy w rozmowie ze Strefą Biznesu ekspert. Jak tłumaczy, wojna na Ukrainie może być dodatkową okazją do ukrycia działań przestępczych w masie autentycznych wiadomości i próśb o pomoc humanitarną.

– Należy zacząć od tego, że usługi bankowości elektronicznej, a tym bardziej wiedza z zakresu cyberbezpieczeństwa są dziedzinami stosunkowo młodymi, których nie obejmują lub obejmują w wąskim zakresie szkolne programy nauczania. I to jeden z powodów, dla którego wiedzę na ten temat musimy i powinniśmy pozyskiwać sami – podkreśla w rozmowie z nami Marek Jasiukiewicz, Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Santander Consumer Banku.

Chcemy rozwijać swoją "cyberświadomość"

– Ważne jest również to, że motywacja do przyswojenia umiejętności korzystania z usług bankowości elektronicznej jest daleko większa, niż zgłębianie tajników cyberbezpieczeństwa – wskazuje.

Jak wyjaśnia, o ile w pierwszym przypadku klient jest nagradzany praktycznie od razu, przez szybki i wygodny dostęp do operacji bankowych, o tyle edukacja z cyberbezpieczeństwa, takich bezpośrednich profitów nie przynosi. Co więcej, jak dodaje, cyberbezpieczeństwo zwykle kojarzy się z trudnościami, takimi jak długie i trudne do zapamiętania hasła, systemy antywirusowe spowalniające działanie urządzeń etc. – Sytuacji nie poprawia również angielska terminologia jak np. phishing, vishing, smishing – mówi.

Jednocześnie zaznacza, że dla osób, które chcą swoją "cyberświadomość rozwijać", z pomocą przychodzą instytucje finansowe, publikując podstawową wiedzę z tego zakresu na swoich stronach internetowych. – Tu dochodzimy do kolejnego problemu, mianowicie przyswajalności publikowanych treści. Jeszcze do niedawna opierano się głównie na trudno przyswajalnych obszernych materiałach edukacyjnych. Na szczęście obecnie oferta uległa rozszerzeniu o krótkie filmiki, „pigułki” informacyjne lub powiadomienia w kanałach bankowości elektronicznej, a nawet atrakcyjne spoty w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych – wymienia.

Jego zdaniem tego typu przekaz jest dużo łatwiejszy w odbiorze i jest szansa, że zostanie dłużej zapamiętany. Jednak nawet tutaj należy uważać, aby informacje te nie zaginęły w gąszczu innych powiadomień np. o zmianie oprocentowania lub regulaminu świadczenia usług.

Wiedzieć to jedno, a stosować to drugie.

– Podstawowym błędem, który robią nawet uświadomieni użytkownicy, jest rozsiewanie danych przydatnych dla cyberprzestępców w internecie. Mam tu na myśli stosowanie tych samych adresów mailowych, numerów telefonów, a nawet haseł używanych w bankowości elektronicznej do innych celów np. w serwisach społecznościowych, sklepach internetowych etc. Na dodatek, całkiem świadomie pozostawiamy w internecie wiele innych osobistych informacji, które mogą wpłynąć na zainteresowanie cyberprzestępców naszą osobą. Na przykład niektóre osoby dosyć niefrasobliwie przesyłają skany swoich dowodów osobistych, bez sprawdzenia, czy jest to koniecznego do realizacji określonej usługi elektronicznej – wymienia.

Kolejny problem wskazywanym przez Jasiukiewicza jest "brak uważności w korzystaniu z internetu, w tym w szczególności z bankowości elektronicznej". – Przygotowywane przez cyberprzestępców maile lub SMS’y phishingowe, które skłaniają do ujawnienia danych lub zainstalowania na naszych urządzeniach wirusów, doskonale udają komunikaty przesyłane z naszych banków. Dlatego też, jeśli na realizację transakcji bankowej będziemy poświęcać tyle samo czasu i uwagi, co na publikowanie komentarzy w serwisach społecznościowych, nie będziemy mieć szans na rozróżnienie wiadomości prawdziwych od fałszywych – tłumaczy.

Brak reakcji na zagrożenie

– Do innych, bardziej oczywistych „przewinień” możemy zaliczyć mniej powszechne używanie programów antywirusowych na telefonach, czy też pobieranie aplikacji na telefony z nieautoryzowanych źródeł – mówi.

Niemniej ważne od działań prewencyjnych jest również to, jak szybko zareagujemy na cyberatak. Zdaniem eksperta rzadko przejmujemy się takimi symptomami, jak niespodziewane odłączenie naszego telefonu od sieci telefonicznej lub niespodziewana blokada dostępu do naszego konta bankowości elektronicznej. – A mogą to być, choć oczywiście nie muszą, efekty wykorzystania przez cyberprzestępców nielegalnie wyrobionego duplikatu naszej karty SIM lub przejęcia przez nich naszego konta. Nie trzeba dodawać, że zwlekanie w takich sytuacjach z kontaktem z bankiem, może nas bardzo dużo kosztować – podkreśla.

Sytuacja na Ukrainie może podnieść naszą świadomość?

– Każde wydarzenie, przy okazji którego akcentuje się problematykę cyberbezpieczeństwa lub cyberzagrożeń, podnosi w jakimś stopniu poziom świadomości społecznej – przyznaje ekspert.

– Jednak w tym przypadku, przynajmniej na razie, na pierwszy plan wysuwają się zmagania potężnych grup hakerskich wspierających jedną lub drugą stronę konfliktu. To z kolei w niewielkim stopniu koresponduje z sytuacją indywidualnych klientów – zaznacza i dodaje, że wojna na Ukrainie może być dodatkową okazją do ukrycia działań przestępczych w masie autentycznych wiadomości i próśb o pomoc humanitarną. – Z drugiej strony jest to oczywiście szansa na uruchomienie kampanii informacyjnych, ograniczających tego typu oszustwa – podsumowuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska będzie potentatem zielonego wodoru?

Wideo

Materiał oryginalny: W jaki sposób zwracamy uwagę cyberprzestępców? Ekspert: Podstawowym błędem jest rozsiewanie danych - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie