W Kielcach powstał pierwszy showroom!

Katarzyna KULIŃSKA [email protected]
Wnętrze showroomu w Kielcach przy ulicy Leonarda. Fot. archiwum prywatne
Wnętrze showroomu w Kielcach przy ulicy Leonarda. Fot. archiwum prywatne
Udostępnij:
Maja Kotecka, z wykształcenia prawnik, a z zamiłowania projektantka mody, otworzyła pierwszy w Kielcach showroom. (zdjęcia)

Zaczęło się od ubierania lalek i siebie samej. Maja Kotecka, kielecka projektantka, odkąd pamięta zawsze kupowane ubrania przerabiała po swojemu. Teraz tworzy własne kolekcje sygnowane nazwą marki „ayenn”. Otworzyła w Kielcach pierwszy showroom, gdzie prócz kupna sukni z kolekcji można spotkać się z projektantem.

 

Swoją pierwszą sukienkę zaprojektowaną i wykonaną od początku do końca założyła na urodziny koleżanki. I odpowiadała na pytania skąd ją ma. Mała czarna jej projektu była tak unikalna i tak charakterystyczna, że nie sposób było nie docenić unikalnej konstrukcji. Maja Kotecka sukienkę ma do dziś.

 

Chcemy być wyjątkowi

 

- Moda jest moją wielką pasją, zawsze tak było. Jednak łagodnie dorastałam do decyzji, że może stać się też sposobem na zarabianie i życie – mówi projektantka, kielczanka, która przy ulicy Świętego Leonarda odważnie otworzyła pierwszy w mieście i regionie showroom, czyli miejsce gdzie nie tylko można obejrzeć projekty, zmierzyć, skorzystać z rad i ze spotkania z projektantką, ale też zamówić coś na miarę. – Produkt masowy się trochę znudził, propozycje sklepów sieciowych sprawiają, że w jednym miejscu spotykają się osoby podobnie ubrane, albo nawet noszące te same rzeczy.

Tymczasem chcemy być unikatowi, oryginalni, chcemy się wyróżniać. Ludzie po prostu chcą wyglądać inaczej. Stąd wziął się pomysł na showroom w moim rodzinnym mieście Kielcach. Często tam bywam, biorę miarę, stylizuję. Jeśli ktoś przychodzi i podoba mu się jakaś sukienka możemy ją dopasować i uszyć na jego figurę, w odpowiednim kolorze. Taki kontakt z klientem ma w sobie coś wyjątkowego. I wyjątkowo czują się panie, które przychodzą do showroomu.

 

Przygoda z modą

Po skończeniu prawa Maja Kotecka podjęła decyzję, że idzie do łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych na wydział projektowania ubioru. I tak się zaczęła przygoda z modą, już całkiem na poważnie. Po etapie projektów dla rodziny i znajomych przyszły większe wyzwania. Projektowała w kilku firmach odzieżowych, na przykład sportowe ubrania. Jednak zawsze myślała o sukniach koktailowych, wieczorowych tworzonych pod własną marką.

 

Z tą modową dojrzałością przyszły też sukcesy. Maja Ko-tecka wystawiała swoje kolekcje na Warsaw Fashion Street, Jeans Design, a w 2010 roku była finalistką Lexus Fashion Awards. - Inspiracją tego konkursu był najnowszy model hybrydowego Lexusa CH200 – wspomina projektantka. – Było to wyzwanie, bardzo motywujące i docenione. A ja lubię takie wyzwania.

 

- Jestem zwolenniczką mody pret-a-porter, czyli gotowej do noszenia, zupełnie użytkowej. Łączę minimalizm, elegancję z dodatkiem finezji. Moje projekty są kobiece - lubię draperie, materiały wydobywające piękno kobiecej natury. Często to właśnie one mnie inspirują. Lubię jedwabie, dżerseje za to, że są tak plastyczne. Moje kolekcje to głównie suknie koktailowe, wieczorowe, nawet propozycje ślubne. Niebawem pojawi się więcej ubrań codziennych casualowych jak tuniki, sukienki oraz tych spod znaku mody biznesowej. Bardzo inspiruje mnie moda ulicy, więc lada moment kolekcje wzbogacą się o nowe ubrania.

 

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie