Wkrótce będzie lepiej?

Jarosław PANEK, [email protected]
Marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas zapowiada, że za kilka miesięcy region będzie jednym, wielkim placem budowy
Marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas zapowiada, że za kilka miesięcy region będzie jednym, wielkim placem budowy
Na fali powszechnych obaw o kryzys zapominamy, że jak tylko ustąpią śniegi, ruszą na raz w naszym województwie inwestycje za 1,5 miliarda złotych. Pojawiają się już pierwsze bardzo skromne oznaki ożywienia europejskiej gospodarki, a naszemu regionowi w walce ze skutkami kryzysu pomoże przede wszystkim Unia Europejska.Choć brzmi to niewiarygodnie już za kilka miesięcy może… zabraknąć robotników budowlanych.

    Rosnące bezrobocie, spadek konsumpcji, niższe pensje - Ciągle i zewsząd słyszymy o tym, jak bardzo czujemy skutki światowego kryzysu. Ale prawda jest trochę inna i być może nie taka straszna. Co więcej, kryzys w naszym wojewódzwie jeszcze się na dobre nie zaczął, a być może już za kilka miesięcy ustąpi. Dlaczego? Bo wciąż nie doceniamy gigantycznych pieniędzy unijnej pomocy, jaka zaleje setkami milionów euro nasz region, a po drugie nie wiemy że pierwsze wskaźniki zapowiadające przyszłą koniunkturę już zaczynają być lepsze. Niektóre wręcz zaskakują.

    Budowlańcy poczują pierwsi

     Pierwsi poprawę na rynku pracy odczują budowlańcy. Im zawsze gorzej jest zimą, zwłaszcza, gdy jest ona ciężka i prace na budowach trzeba zwyczajnie wstrzymać. Ale za dwa – trzy miesiące przyjdzie wiosna i nagle rozpoczną się ogromne inwestycje drogowe, na których będzie potrzeba mnóstwa osób od pracy. To już nie mgliste plany, to konkret. Kontrakt za 285 milionów na budowę 7 – kilometrowego odcinka dwupasmowej drogi z Kielc do Cedzyny to fakt. Jak tylko ustąpią śniegi, inny wykonwca wejdzie na budowę 17 - kilometrowego odcinka Występa - Skarżysko na krajowej „siódemce”. Wartośc kontraktu wynosi 643 miliony złotych.

    - Te dwie inwestycje wygenerują wiele nowych miejsc pracy, a przecież to nie koniec. Kolejne osoby znajdą zatrudnienie przy budowie mostu nad Wisłą Połańcu. Wartość tej inwestycji to kolejne 80 milionów złotych i następne miejsca pracy. Owszem nie zawsze te przetargi wygrywają firmy z naszego regionu, ale nawet jak są to zagraniczni wykonawcy, to i tak najczęściej pracowników zatrudniają stąd. Zresztą takie wielkie przedsięwzięcia generują miejsca pracy nie tylko na budowie. Ktoś musi wyprodukować i dowieźć na miejsce setki tysięcy ton materiałów, a przy takich rekordowych, wartych setki milionów złotych inwestycjach, na czas ich trwania powstają na miejscu całe biura związane z realizacją kontraktu, które też wymagają obsługi – wyjaśnia rzecznik prasowy kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Małgorzata Pawelec. Ale to jeszcze nie koniec dobrych wiadomości. Kolejne osoby znajdą bowiem zatrudnienie przy remontach dróg.

   - Do tej pory średnio wydawaliśmy na remonty dróg w świętokrzyskiem od 80 do maksymalnie 100 milinów złotych rocznie. W tym roku wydamy 170 milionów złotych. To onacza, że firmy zapewne będą musiały znowu znacznie zwiększyć swój potencjał kadrowy, aby sprostać dwa razy wiekszym zamówieniom - dodaje nasza rozmówczyni.

     Jeden wielki plac budowy    Ale miliony, a właście setki milionów złotych popłyną nie tylko do branży drogowej.

   - Jeszcze w tym roku rozpoczynamy kilkuletnią inwestycję związaną z budową nowej, futurystycznej hali targowej i głównego wejścia. Potem powstanie jeszcze centum kongresowe i kolejne okołotargowe inwestycje. Wartość wszystkich robót, jakie zaczniemy w tym roku i skończymy za kilka lat wynosi około 140 milionów złotych. Ktoś to musi zbudować. Powstaną następne miejsca pracy - przekonuje prezes Targów Kielce, Andrzej Mochoń.

   - Tak naprawdę będziemy jednym wielkim placem budowy. Jeszcze nigdy w historii tego województwa nie ruszało na raz tyle gigantycznych inwestycji, co w tym roku. Wszyscy boimy się większego bezrobocia, a ja się boję, czy nie zabraknie nam budowlańców. Proszę pomyśleć, ile to jest pracy dla cementowni, kopalń kruszyw, producentów materiałów budowalnych, firm instalacyjnych i wykończeniowcyh. A przecież to ciagle nie wszystko – zapowiada marszałek wojwództwa świętokrzyskiego Adam Jarubas. - Kolejne dziesiątki milionów złotych zostaną przeznaczone na rozwój polskiej wsi. Za te pieniądze będą wyremontowane i zmodernizowane wiejskie obiekty użyteczności publicznej, świetlice domy kultury. Tam też ktoś te prace musi wykonać i to w skali nigdy wcześniej nie spotykanej. Dorzucę jeszcze na koniec rozpoczęcie w tym roku budowy nowej Filharmonii Świętokrzyskiej za około 80 milionów złotych rozbudowę kilku szpitali w województwie na łączna kwotę około 50 milionów złotych i rozbudowę Muzeum Wsi Kieleckiej za 17 milionów złotych, gdzie powstanie między innymi hotel. Oby wystarczyło nam rąk do pracy. Mówimy o wielkich inwestycjach, które rozpoczną się zaledwie za kilka miesięcy i potrwają po dwa trzy lata - dodaje marszałek.

    Motoryzacja… zwiększa sprzedaż      Ale pozytywne sygnały idą też z innych branż. Świętokrzyscy eksporterzy tez powoli odzyskują siły, głównie dzięki słabemu złotemu. Na przykład branża porcelanowo - szklana, która w naszym regionie zatrudnia blisko 2,5 tysiąca osób zapowiada, że nie planuje zwolnień na ten rok. Zakłady Porcelany Ćmielów, Fabryka Porcelany AS w Ćmielowie i dwie huty Tadeusza Wrześniaka w Grzybowie i Staszowie wróciły z zakończonych kilka dni temu we Frankfurcie nad Menem targów Ambiente z portfelami pełnymi zamówień. Wszyscy przyznają, że spodziewali się znacznie gorszych wyników, a tymczasem liczba zleceń od kontrahentów mile ich zaskoczyła. Nawet branża motoryzacyjna w naszym regionie nie cierpi tak bardzo. Co więcej padają zdumiewające deklaracje. Jak dowiedzieliśmy się w piątek firmie MAN, jej starachowicka spółka produkująca autobusy prawdopodobnie… zwiększy ich sprzedaż aż o 30 procent, bo niespodziewanie posypały się zamówienia.

   - Na razie jest trudno. Przedsiębiorcy są ostrożni, ale żadnej paniki nie ma. Wszyscy uważają, że przetrwają to spowolnienie. Akcja kredytowa banków też nie wypada najgorzej. Dobrzy klienci nadal dostają u nas kredyty zarówno na mieszkania jak i na inwestycje - informuje dyrektor oddziału operacyjnego Banku BGŻ w Kielcach Małgorzata Łukasik.

   A dowodem na potwierdzenie tej tezy jest choćby informacja z piątku, że konecka spółka giełdowa Ceramika Nowa Gala właśnie dostała niemal milion euro kredytu bankowego właśnie na nowe inwestycje w swojej fabryce.

Dobre wiadomości napływają nawet ze świata. Włoski koncern FIAT w pośpiechu odwołał zaplanowane przymusowe urlopy swoich pracowników, bo posypały się zamówienia na auta. Warszawska giełda także zaczęła się odbijać i nawet słaby złoty oraz przewidywania zapaści polskiej gospodarki głoszone przez zagranicznych analityków okazały się tylko grą, aby spekulować naszą walutą i na tym zarabiać. Jutro będzie lepiej?

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie