Związkowcy z Zakładów Przemysłu Wapienniczego Trzuskawica będą protestować

Marzena SMORĘDA [email protected]
Udostępnij:
Limity uprawnień do emisji dwutlenku węgla przyznawane przedsiębiorstwom działającym na terenie naszego kraju są za niskie. Wpływa to negatywnie na konkurencyjność całej gospodarki. Stracą także firmy ze Świętokrzyskiego.

O dodatkowe uprawnienia do emisji dwutlenku węgla upominają się przedsiębiorstwa, bo bez odpowiednich limitów praca w firmach stoi. – 50 milionów złotych kosztował nowoczesny piec, w który zainwestowały Zakłady Przemysłu Wapienniczego Trzuskawica. Piec stoi i produkcja nie idzie, a firma mogłaby zarabiać – mówi Andrzej Suwała, przewodniczący zakładowego związku Solidarność. – Staramy się o dodatkowe limity. Piszemy pisma do marszałka województwa, ale niestety, pozostają one bez echa i sprawa nie rusza z miejsca. Marszałek twierdzi, że zrobił, co mógł, a reszta należy do Ministerstwa Środowiska. My wiemy co innego – dodaje. – Mógłby podjąć decyzję, ale tego nie robi.

Przeczytaj też: Co dalej z KKSM? Właściciel kieleckiego przedsiębiorstwa upada.

Dlatego szykujemy pikietę przed urzędem. 25 kwietnia będziemy się głośno domagać pozytywnego załatwienia naszej sprawy, tym bardziej, że nie występujemy tylko we własnym imieniu. Wyrażamy nastroje, które towarzyszą wielu firmom i pracującym w nich ludziom. Bo przecież chodzi o dobrą kondycję przedsiębiorstw i miejsca pracy. W naszych zakładach z powodu nieprzyznania odpowiedniej liczby limitów dwutlenku węgla grupowym zwolnieniem jest zagrożonych 40 pracowników.

 

Inne zdanie na ten temat ma Świętokrzyski Urząd Marszałkowski. – Zapewniam, że marszałek traktuje sprawę limitów uprawnień do emisji dwutlenku węgla dla Zakładów Przemysłu Wapienniczego Trzuskawica bardzo poważnie. Rozmawia z ministerstwem, związkowcami, w konferencji w Trzuskawicy brał udział wicemarszałek Grzegorz Świercz. Wniosek ZPW Trzuskawica został przekazany do Krajowego Administratora w celu wydania opinii, a ten dwukrotnie odmówił przyznania uprawnień do emisji z krajowej rezerwy. Mimo wysiłków ze strony marszałka województwa decyzja w sprawie rozdzielenia limitów należy do Krajowego Administratora. Więcej zrobić już nie można - powiedziała rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Iwona Sinkiewicz.

Przeczytaj też: Próbują oświetlenia Galerii Korona. Zobacz, jak będzie wyglądać.

W sprawę limitów uprawnień do emisji dwutlenku węgla zaangażowany jest też świętokrzyski poseł Ruchu Palikota Jan Cedzyński. W sprawie sprzedaży posiadanych przez Polskę uprawnień do emisji dwutlenku węgla 12 kwietnia bieżącego roku wystosował interpelację do ministra środowiska. Domaga się w niej odpowiedzi na pytania dotyczące sprzedaży przez Polskę uprawnień do emisji innym państwom.

- Pakiet energetyczno-klimatyczny, dotyczący liczby uprawnień do emisji dwutlenku węgla jest niezmiernie istotny dla gospodarki, bo w uproszczeniu oznacza po prostu miejsca pracy. Polska handluje nadwyżkami i tym samym zamyka sobie drogę do lepszego i szybszego rozwoju gospodarczego - powiedział Cedzyński.

Przeczytaj też:Lokaty bankowe wciąż opłacalne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie