Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Ceny mleka biją historyczne rekordy! Ile zapłacą konsumenci?

Marzena SMORĘDA
Ceny mleka biją historyczne rekordy! Ile zapłacą konsumenci?Stanisław Skóra, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej Włoszczowa przyznaje, że ceny mleka u producentów pobiły historyczny rekord. Sytuację we włoszczowskiej mleczarni ratuje jednak eksport produktów, głównie serów żółtych i proszku serwatkowego, na wschód.
Ceny mleka biją historyczne rekordy! Ile zapłacą konsumenci?Stanisław Skóra, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej Włoszczowa przyznaje, że ceny mleka u producentów pobiły historyczny rekord. Sytuację we włoszczowskiej mleczarni ratuje jednak eksport produktów, głównie serów żółtych i proszku serwatkowego, na wschód. archiwum
Jeszcze nigdy mleko nie było tak drogie, jak teraz. W listopadzie 2013 roku jego ceny były wyższe o 23 procent niż rok wcześniej – podał Główny Urząd Statystyczny. W naszym regionie są w tej chwili jeszcze wyższe, nawet o 30 procent. Szykuje się zatem podwyżka cen mlecznych przetworów.

Producenci mleka zacierają ręce, bo ceny w skupach biją rekordy. Jesienią odbiorcy płacili średnio w Polsce ponad 1,5 złotych za litr - wynika z ostatniego raportu Głównego Urzędu Statystycznego. To aż o 23 procent więcej niż rok wcześniej. W regionie świętokrzyskim ceny mleka dochodzą nawet do 2 złotych. Tak wysokich cen nie notowano dotąd w historii.

 

DUŻY MOŻE WIĘCEJ

W obecnej sytuacji nawet mleczarskie giganty, które rozdają karty na rynku, nie mają powodów do radości. Potwierdza to Stanisław Skóra, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej Włoszczowa, największego w regionie producenta serów i galanterii mlecznej. - Cena mleka w skupie jest tak wysoka, że takiej jeszcze w historii nie było – mówi prezes. – Codziennie skupujemy około 500 tysięcy litrów mleka, ale płacimy za nie ogromną cenę, 1,74 złotych za litr. Możemy, jednak sobie na to pozwolić, bo jesteśmy największą mleczarnią w regionie i nasze koszty kalkulowane są inaczej niż w małych wytwórniach. Ratuje nas także eksport. Około 30 procent produkcji wysyłamy do Rosji, na Ukrainę i nawet do Chin. Mam nadzieję, że w tym roku nie będziemy zmuszeni do podnoszenia cen produktów, bo zrobiliśmy to już w roku ubiegłym. Sery zdrożały wtedy o 25 procent, inny asortyment do 10 procent. Konsument mógłby tego nie wytrzymać. Tym bardziej, że na rynku mleczarskim w Europie ceny są już wyrównane i trudno o konkurencję.

 

PŁACZĄ I PŁACĄ

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja małych świętokrzyskich mleczarń, które nie mogą z potentatami konkurować wielkością produkcji czy technologią. Kupują surowiec po wysokich cenach i załamują ręce. - Odczuwamy to bardzo dotkliwie – mówi Wojciech Kałka, prezes Jędrzejowskiej Spółdzielni Mleczarskiej w Wodzisławiu, znanego w regionie producenta twarogów, masła, mleka i śmietany. – Ceny są tak wysokie, że pochłaniają cały wypracowany zysk spółdzielni. Jesteśmy małym producentem, który dziennie skupuje 15 tysięcy litrów mleka i na własnej skórze odczuwamy, że podwyżki są bardzo wysokie. Ta sytuacja trzyma nas w szachu, bo chociaż rosną koszty surowca, nie możemy w nieskończoność podnosić cen produktów. Zrobiliśmy to już w 2013 roku. Czy zmuszeni będziemy do tego także w roku bieżącym, trudno przewidzieć – dodaje. Wysokie ceny mleka, zdaniem prezesa Kałki, spowodował duży eksport, głównie do Rosji, i niekorzystna dla mleczarń relacja złotówki do euro. Obecną sytuację mogą zmienić decyzje polityczne lub zmiana koniunktury na rynku.

 

W Gminnej Mleczarni w Pierzchnicy sytuacja także nie wygląda różowo. – Na rynku, na skutek eksportu, jest po prostu za mało mleka. Kupujemy dziennie 4 tysiące litrów i płacimy za nie bardzo drogo, 1,60 złotych za litr. To aż o około 25 procent więcej niż rok temu. Ale wiem, że niektóre mleczarnie płacą nawet po 1,80 czy 2 złote za litr. Jako mała mleczarnia, w której produkcja w dużej mierze odbywa się ręcznie, mamy wysokie koszty produkcji, ale cen podnieść już nie możemy, bo boimy się, że konsument zrezygnuje z zakupów – mówi prezes Piotr Dąbrowski.

 

Bardzo wysokie ceny mleka w skupie doskwierają także Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Chmielniku. – Ceny wzrosły u naszych rolników o ponad 30 procent. Dziennie kupujemy 12 tysięcy litrów mleka i w zasadzie przy tej cenie balansujemy na granicy opłacalności produkcji, bo ponosimy wysokie koszty. Sytuacja jest bardzo trudna, bo chociaż mamy dobrej jakości produkty regionalne, trudno jest nam się przebić na rynku z obecną ceną – mówi prezes Jacek Bracichowicz.

 

FATALNE PROGNOZY

Eksperci od rynku rolnego prognozują, że w najbliższych miesiącach ceny mleka nadal będą rosnąć, ale nie będą już szybować w górę w takim tempie. W pierwszej połowie 2014 roku będą o około 10 procent wyższe niż w tym samym czasie rok wcześniej, w drugim półroczu podwyżki wyhamują do 2-4 procent. Szacują, że w całym roku mleko będzie droższe średnio o 5 procent.

Wyższe ceny skupu oznaczają, że więcej zapłacimy za mleczne przetwory. W grudniu 2013 roku były one o 2 procent wyższe niż przed rokiem, w czerwcu bieżącego roku ich ceny mogą przekraczać ubiegłoroczne o 3,5-4 procent – prognozują eksperci. Drożeć mogą głównie jogurty i desery mleczne.
 

emisja bez ograniczeń wiekowychnarkotyki
Wideo

Strefa Biznesu: Czterodniowy tydzień pracy w tej kadencji Sejmu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia