Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Co dalej z oprocentowaniem lokat? Oferta banków topnieje. Alternatywą obligacje? Sprawdź, na czym możesz zarobić więcej

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Jeśli chcielibyśmy zainwestować swoje pieniądze na dłużej, np. na dwa lata, to w banku możemy liczyć na oprocentowanie na poziomie 4 proc. lub niewiele więcej.
Jeśli chcielibyśmy zainwestować swoje pieniądze na dłużej, np. na dwa lata, to w banku możemy liczyć na oprocentowanie na poziomie 4 proc. lub niewiele więcej. 123RF
Depozyty z oprocentowaniem na poziomie 10 proc., którymi banki kusiły klientów jeszcze przed wakacjami przeszły do historii. Teraz w oczach topnieje oferta na 7 proc., nie mówiąc o tej przekraczającej 7 proc. w skali roku. – To nie koniec złych wiadomości dla oszczędzających. Oprocentowanie powinno bowiem spadać wraz ze spodziewanymi cięciami stóp procentowych – wskazuje analityk Bartosz Turek. Jakie są alternatywy dla oszczędzających? Warto „polować" na promocje? Wyjaśniamy.

Spis treści

Oprocentowanie lokat mocno w dół, a oszczędności coraz więcej

W ostatnich miesiącach oprocentowanie lokat wyraźnie malało. – Najpierw był to efekt spodziewanych, a teraz już faktycznych obniżek stóp procentowych przez RPP. Ich kontynuacja jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem na najbliższe miesiące – prognozuje w swojej analizie Bartosz Turek, główny analityk HRE Investment Trust.

Sprawdź w naszej galerii jak będą pracowały twoje oszczędności

– Co ciekawe, choć oprocentowanie depozytów nam spada, to Polacy wciąż chętnie lokują w ten sposób poważną część posiadanych oszczędności – zauważa ekspert. i powołując się na dane NBP podaje, że w samym tylko grudniu 2022 roku, kiedy przeciętne oprocentowanie lokat faktycznie zakładanych wyniosło 6,3 proc., Polacy założyli lokaty o wartości prawie 65 mld zł. Z kolei najnowsze dostępne dane podsumowujące wrzesień 2023 rok, gdzie, jak zauważa Turek, oprocentowanie faktycznie zakładanych lokat wynosiło już mniej niż 5 proc., czyli o 1,3 pkt. proc mniej niż w grudniu 2022 roku, wskazują, że Polacy założyli w ostatnim miesiącu wakacji lokaty o łącznej wartości prawie 74 mld zł.

Rezerwujemy oprocentowanie na dłużej. „Jest to racjonalne jeśli spodziewamy się dalszych obniżek stóp proc."

Turek zwraca uwagę na pewne zjawisko. Mianowicie „część oszczędzających próbuje zarezerwować sobie wciąż jeszcze oferowane przez banki oprocentowanie na dłużej".

– Jest to racjonalne jeśli spodziewamy się dalszych obniżek stóp procentowych, a więc też dalszego spadku oprocentowania lokat – wyjaśnia.

Przywołując dane banku centralnego, podaje, że tradycyjnie najwięcej pieniędzy lokujemy na relatywnie krótkie okresy – do kilku miesięcy, to w ostatnim czasie najmocniej na popularności zyskały depozyty zakładane na dłużej. – Znowu za punkt odniesienia dla najnowszych danych (za wrzesień 2023 roku) przyjmijmy końcówkę 2022 roku, kiedy przeciętne zakładane lokaty były oprocentowane najkorzystniej. Z danych NBP wynika, że w tym czasie wartość depozytów zakładanych na nie dłużej niż 3 miesiące wzrosła o niecałe 5 proc., podczas gdy kwoty lokowane na dłuższy czas wzrosły o ponad 35 proc. – tłumaczy Turek w swojej analizie.

Wakacyjne depozyty na 10 proc.

Ekspert przyznaje, że „patrząc na aktualne oferty depozytowe, trudno uwierzyć, że nawet największy bank u progu wakacji potrafił kusić oszczędzających lokatą na 10 proc." i oczywiście dodaje, że wspominany depozyt był limitowany. – Maksymalną kwotę na poziomie 50 tys. zł można było przy spełnieniu dodatkowych warunków założyć na pół roku – przypomina. Jak podkreśla, obecnie sytuacja wygląda gorzej, bo chcąc większe pieniądze zainwestować na pół roku możemy w ramach przeróżnych promocji znaleźć obietnice odsetek na poziomie maksymalnie 6-7 proc.

– Jeśli jednak chcielibyśmy zainwestować na dłużej - np. na dwa lata, to banki kuszą nas już tylko oprocentowaniem na poziomie 4 proc. lub niewiele więcej – tłumaczy.

Stopy procentowe dalej w dół?

– Jest to efekt przewidywań, zgodnie z którymi pogorszenie koniunktury w światowej gospodarce czy reorganizacja łańcuchów dostaw po wybuchu wojny na Ukrainie pomagają w walce z inflacją – wyjaśnia i dodaje, że w Polsce ten scenariusz już realizujemy.

Turek przyznaje, że dzisiejsze prognozy sugerują, że stopy procentowe będą spadać nie tylko w bieżącym, ale też i w przyszłym roku. – Jeśli wierzyć rynkowym przewidywaniom, to może się nawet okazać, że za dwa lata depozyty będą dawały zarobić około 4 proc. w skali roku. Są to jednak wizje snute na dwa lata do przodu, więc może być różnie – podkreśla.

Oprocentowanie detalicznych obligacji. Co oferują banki?

Jeśli chcemy nasze pieniądze powierzyć na 2 lata, to oprócz dwuletniej lokaty bankowej, Turek wskazuje na rząd, który chętnie nasze pieniądze przyjmie, sprzedając nam w zamian dwuletnie detaliczne obligacje skarbowe. – Problem w tym, że w przypadku tych papierów wiemy jedynie to ile będziemy mogli zarobić w pierwszym okresie odsetkowym, czyli w pierwszym miesiącu z 24 miesięcy oszczędzania – zastrzega.

A co potem? – W kolejnych miesiącach oprocentowanie będzie określane poprzez dodanie do stopy referencyjnej ustalanej przez RPP marży zysku na poziomie 0,5 pkt. proc. – wyjaśnia. Co oznacza, że o tym ile będziemy mogli na tych papierach zarobić zdecyduje więc RPP. – Konia z rzędem temu, kto dziś trafnie odgadnie jak zmieniać się będą stopy procentowe w perspektywie 2 lat – dodaje.

Ekspert przyznaje, że możemy sprawdzić jakiego scenariusza spodziewają się gracze rynkowi, problem w tym, że te przewidywania potrafią zmieniać się jak w kalejdoskopie pod wpływem nie tylko takich wydarzeń jak konflikty zbrojne, wyniki wyborów parlamentarnych czy dane publikowane przez GUS. – Czasem wystarczy dosłownie kilka zdań wypowiedzianych przez ważną osobę w państwie i od razu zmieniają się notowania kontraktów terminowych na stopę procentową – przyznaje.

– Załóżmy jednak na chwilę, że notowania kontraktów FRA z grubsza trafnie odgadują to jak w kolejnych miesiącach zmieniać się będzie poziom stóp procentowych w Polsce. Gdyby jakimś cudem tak faktycznie było, to okazałoby się, że dziś kupowane dwuletnie detaliczne obligacje skarbowe oprocentowane na starcie na 6,5 proc. za kwartał generować będą zyski na poziomie 5,5 proc., za rok poniżej niecałe 5 proc. – wylicza. – Średnio w ciągu dwóch lat możemy spodziewać się stopy zwrotu na poziomie poniżej 5 proc. - o ile oczywiście założymy, że gracze rynkowi trafnie odczytują ze swoich szklanych kul dalsze koleje losu stóp procentowych w Polsce – wylicza.

Jeśli ten scenariusz się sprawdzi, to, z wyliczeń eksperta wynika, że oferta dwuletnich detalicznych papierów wygląda lepiej niż dwuletnie lokaty oferowane przez banki. Z tą różnicą, jak zaznacza, że oprocentowanie lokat jest stałe i z góry znane, a oprocentowanie dwuletnich obligacji dziś możemy jedynie odgadywać na podstawie dostępnych prognoz, które sprawdzić się mogą, ale nie muszą.

„Polowanie" na promocyjne lokaty. Czy to się opłaca?

Turek nie ukrywa, że wciąż można „upolować" depozyty z obietnicą wypłaty odsetek na poziomie 7 proc. czy nawet ponad 7 proc. w skali roku. Problem w tym, że takie lokaty i rachunki oszczędnościowe są dziś oferowane na dość krótkie okresy – np. 3 miesiące. Do tego, aby z nich korzystać trzeba nierzadko spełnić szereg dodatkowych wymagań – i tu podaje m.in.: trzeba być nowym klientem banku, przynieść do niego nowe środki, aktywnie korzystać z karty i konta ROR, przelewać wynagrodzenie, zgodzić się na telefony z ofertą handlową, a nierzadko kupić dodatkowo jakieś produkty inwestycyjne, których efekty mogą być różne.

– Nie brakuje jednak takich „wyjadaczy wisienek”, którzy w takim wyścigu z bankami lubią brać udział – śledzą promocje i przenoszą swoje oszczędności z banku do banku nawet kilka razy w roku. Takie działanie – o ile oczywiście nie popełnimy błędów i solidnie wykonamy zobowiązania zapisane w regulaminach – potrafią nam dać całkiem przyzwoite wyniki – tłumaczy i podaje, że z szacunków HREIT wynika, że w ostatnich latach przeciętne oprocentowanie promocyjnych lokat było przeważnie o 0,5 pkt. proc. wyższe niż WIBOR 3M.

Zdaniem eksperta, jeśli obserwowane od lat zależności się nie zmienią, to można założyć, że w perspektywie dwóch lat osoba polująca na promocyjne lokaty powinna być w stanie zarobić na swoich oszczędnościach średnio trochę tylko mniej niż 5 proc. – To znowu może okazać się lepszym rozwiązaniem niż zaniesienie dziś do banku pieniędzy i zdeponowanie ich na dwuletniej lokacie. Przy czym pamiętajmy, że są to jedynie szacunki oparte o przewidywania rynkowe i dane historyczne – podsumowuje.

Jeśli chcielibyśmy zainwestować swoje pieniądze na dłużej, np. na dwa lata, to w banku możemy liczyć na oprocentowanie na poziomie 4 proc. lub niewiele więcej.

Co dalej z oprocentowaniem lokat? Oferta banków topnieje. Al...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Co dalej z oprocentowaniem lokat? Oferta banków topnieje. Alternatywą obligacje? Sprawdź, na czym możesz zarobić więcej - Strefa Biznesu

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia