Duża podwyżka cen prądu: 17.01.2021. Od stycznia 2021 drożeje aż o 11-12 procent. Co z rekompensatami, kto dostanie opłatę do prądu

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Rachunki za prąd to nieco skomplikowana materia i każdorazowo trzeba oceniać je w zindywidualizowany sposób. O wysokości płatności decydują nie tylko ceny energii czynnej i stawki opłat dystrybucyjnych, ale także dodatkowe opłaty stałe i zmienne, opłaty jakościowe i handlowe itp. W przypadku odbiorców biznesowych ogromne znaczenie ma również wielkość zamówionej mocy umownej. Łukasz Gdak / Polska Press
Już od stycznia wyższe rachunki za prąd stycznia czekają i gospodarstwa domowe, i firmy. O ile te pierwsze zapłacą o ok. 11-12% więcej niż w tym roku, o tyle te drugie muszą liczyć się ze znacznie większym wzrostem opłat. Powód? Przedsiębiorcy nie są chronieni cenami regulowanymi. Podwyżki cen prądu to m.in. efekt wejścia w życie opłaty mocowej.

Przełom starego i nowego roku to nie tylko czas podsumowań i snucia planów, ale również początek czekających nas podwyżek. Pracodawcy RP i zrzeszeni w nich przedsiębiorcy z dużym niepokojem wchodzili w okres przedświątecznych i noworocznych przygotowań. Ich źródłem było nie tyle samo zamknięcie roku obrotowego, choć zapewne 2020 rok i w tym zakresie przysporzy nam duży ból głowy, co raczej obawy dotyczące tego, co nam przyniesie nowy rok.

Rachunki za prąd to nieco skomplikowana materia i każdorazowo trzeba oceniać je w zindywidualizowany sposób. O wysokości płatności decydują nie tylko ceny energii czynnej i stawki opłat dystrybucyjnych, ale także dodatkowe opłaty stałe i zmienne, opłaty jakościowe i handlowe itp. W przypadku odbiorców biznesowych ogromne znaczenie ma również wielkość zamówionej mocy umownej.

Niezależnie od tego od 2018 roku wciąż mamy do czynienia ze swoistym chaosem w zakresie płatności za prąd. Przypomnijmy, pod koniec 2018 roku polski rząd zamroził ceny energii i stawki opłat dystrybucyjnych, forsując tzw. ustawę prądową. Zredukowano także akcyzę oraz opłatę przejściową, decydując się też na rekompensaty dla sprzedawców energii elektrycznej.
- Pracodawcy RP postrzegali te działania rządu jako populistyczną postawę i próbę przypodobania się odbiorcom energii w roku wyborczym, kosztem publicznego budżetu oraz, a może nawet przede wszystkim – kosztem zasad rynkowych. Zamęt wywołany tzw. ustawą prądową był wręcz niewyobrażalny – ocenia dr Leszek Juchniewicz, doradca Prezydenta Pracodawców RP.

Wzrost o ok. 11-12 proc.

Wszyscy odbiorcy (gospodarstwa domowe i firmy) muszą się też liczyć ze wzrostem cen energii czynnej (zużywanej) oraz płatności za jej przesył i dystrybucję.

Dla odbiorców w grupie gospodarstw domowych (grupa G-11) wielkość tych płatności określi Prezes URE, zatwierdzając taryfy przedłożone przez sprzedawców z urzędu i odpowiednich operatorów systemów dystrybucyjnych. Ceny energii wzrosną o 3,5-3,6% w stosunku do ubiegłorocznych (zależnie od sprzedawcy). Taryfy dystrybutorów nie zostały jeszcze zatwierdzone. A to oznacza, że podwyżki w tym zakresie nie wejdą w życie od 1 stycznia 2021 roku. Eksperci szacują, iż rachunki za prąd (łącznie ze wszystkimi składowymi) spowodują ich wzrost o ok.11-12%. Co ważne, odbiorcy biznesowi, kupując energię na warunkach rynkowych, nie są chronieni cenami regulowanymi. W efekcie muszą się liczyć ze znacznie większym wzrostem rachunków za prąd niż gospodarstwa domowe.

Opłata mocowa: wyższe wydatki dla gospodarstw domowych

Gospodarstwa domowe zostały podzielone na 4 grupy w zależności od ilości zużywanej energii. Stawka opłaty mocowej przypisana do każdej z tych grup jest skalkulowana w miarę racjonalnie i nie wydaję się być tak dotkliwa jak w przypadku przedsiębiorców, choć z pewnością nie jest bez znaczenia.

  • W skali miesiąca gospodarstwa domowe zapłacą (brutto):
  • 2,30 zł przy zużyciu mniejszym niż 500 kWh rocznie,
  • 5,51 zł przy zużyciu od 500 kWh do 1200 kWh rocznie,
  • 9,19 zł przy zużyciu powyżej 1200 kWh do 2800 kWh rocznie,
  • 12,87 zł przy zużyciu powyżej 2800 kWh rocznie.

Biorąc pod uwagę skumulowaną płatność roczną, wyniesie ona od 27,60 zł w najniższej grupie do 154,44 zł w grupie największego zużycia energii.

Podwyżka a co z rekompensatą?

Wiele wskazywało na to, że w podobny sposób rząd zamierza działać także w kolejnych latach. Gdy na początku 2020 rok kontrolowane przez państwo koncerny energetyczne podniosły ceny energii o ok. 12%, niemal natychmiast pojawiły się ministerialne deklaracja, że te podwyżki zostaną gospodarstwom domowym zrekompensowane.
Miało to jednak dotyczyć tylko niektórzy. Chodziło o odbiorców z dochodami poniżej pierwszego progu podatkowego (85 528 zł rocznego dochodu). Wielkość rekompensaty miała zależeć od ilości zużytej w ciągu roku energii, ale prędko się okazało, że nie sposób ustalić zużycia energii w gospodarstwie domowym na dzień 31 grudnia w sytuacji, gdy licznik nie ma odczytu zdalnego i w zasadzie wielkość rocznego zużycia energii jest szacowana lub prognozowana. Efekt?

- Władze zaczęły stopniowo wycofywać się z wcześniejszych deklaracji o rekompensatach. Spowolniły też prace nad projektem stosownej regulacji. Wreszcie zaczęły deklarować, że ewentualne rekompensaty będą przysługiwać jedynie osobom pozostającym w sferze ubóstwa energetycznego. Na dziś Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które przejęło nadzór nad elektroenergetyką, niczego w tym zakresie nie deklaruje – mówi ekspert Pracodawców RP.

Zmiany w energetyce

Jednym z permanentnych problemów dla przedsiębiorców, nie licząc podatków, są także ceny energii i jej dostaw, a także towarzyszące im podatek akcyzowy, opłaty stałe, przejściowe i różnego rodzaju płatności wspierające wybrane dziedziny energetyki, jak np. odnawialne źródła energii, źródła kogeneracyjne, itp. Tak było do tej pory

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Materiał oryginalny: Duża podwyżka cen prądu: 17.01.2021. Od stycznia 2021 drożeje aż o 11-12 procent. Co z rekompensatami, kto dostanie opłatę do prądu - Strefa Biznesu

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Z kazdym prawie rokiem przybywa na rachunkach za prąd dodatkowych opłat biorących się z sufitu i nie bójmy sie ich nazywać po prostu złodziejskimi.Dzis na rachunku widnieją:Opłata dystrybucyjna zmienna całodobowa,opłata OZE całodobowa (co to za dziadostwo?),opłata kogeneracyjna całodobowa(kolejny syf),opłata dystrybucyjna stała,opłata przejściowa,opłata abonamentowa a teraz jeszcze dojdzie opłata mocowa(co to w ogóle jest???).Ciekawe jakie jeszcze durne nazwy wymyślą jajogłowi spece od podwyżek cen prądu?Ale na szczęście nie kazdy musi płacic te haracze rodem ze średniowiecza.Tuz po świętach siadłem sobie z kalkulatorem w dłoni nad rachunkami za prąd i zacząłem sobie liczyć.Pomijając te durnowate opłaty za prąd co miesiąc płacę 141,24 zł.Oczywiście nowe rachunki będą wyższe,ale nie wiedząc jak będą wysokie ,opierałem się na obecnych licząc 12 miesięcy po 141,24 zł co dało kwotę 1694,88 zł.Doba ma 24 godziny,z czego 6 godzin śpię,11 godzin zajmuje mi dojazd do pracy,praca i powrót do domu.Czyli w sumie przez 7 godzin dziennie korzystam z prądu.I to tez teoretycznie,bo przecież nie cały czas mam włączone odbiorniki prądu,więc spokojnie zostaje 6 godzin z 24 ,kiedy korzystam z prądu.Pozwoliłem sobie na eksperymenyt i odłączyłem zasilanie z sieci energetycznej a do zasilania uzyłem agregatu prądotwórczego o mocy 3600 wat.Przez cały tydzień (w dodatku mamy teraz zimę,czyli czas kiedy prądu zużywa się więcej) używałem agregatu do zasilania domowych urządzeń na prąd czyli:pralki,telewizora,komputera,czajnika elektrycznego,odkurzacza.Nie mam zamrażarki a lodówka jest mała i zasilana z akumulatora(to lodówka jaka stosuje sie w kamperach lub TIR-ach).Do tego dochodzi oświetlenie (część oświetlenia stanowią diody LED zasilane z akumulatora samochodowego).Mieszkam sam,więc jest mi łatwiej korzystać z agregatu na co dzień.Po tygodniu eksperymentu (używałem prądu z agregatu tak,jakbym robił to z prądem z sieci energetycznej) wyszło mi,ze agregat spalił 3,5 litra paliwa kosztującego 4,96 zł czyli w sumie wyszło 17,36 gr za tydzień.Czyli za miesiąc wychodzi 69,44 zł.Przemnożone to przez 12 miesięcy da nam kwotę 833,28 zł.Czyli prawie połowę tego,co zapłaciłbym w rachunkach za prąd.A dokładnie wyniosłoby to tyle:1694,88 zł za rachunki zza prąd z sieci minus 833,28 za paliwo do agregatu i wychodzi na to,ze w kieszeni zostaje mi 861,6 zł za rok.A przeciez w ciągu roku nie zawsze korzystam z prądu,odliczając urlopy i weekendowe wyjazdy to prawie 65 dni w roku nie ma mnie w domu i nie korzystam z prądu w domu.Szkoda,ze na to wczesnniej nie wpadłem,bo nie płaciłbym haraczu prądowego.Złozyłem pismo w sprawie odłączenia prądu z sieci energetycznej i czekam na pojawienie sie elektryka,który uwolni mnie od haraczu prądowego.Wiem,ze nie kazdy moze sobie na takie coś pozwolic,ciężko by było to przeprowadzić komuś z rodziną,ale osoby samotne mogą sporo zaoszczędzić i nie płacić wymyślanych nowych opłat.

G
Gość
28 grudnia 2020, 9:35, Gość:

Nic nowego, powrót do PRL-u,- co rok podwyżki, czekać na Nowego Wałęsę jak przskoczy mur stoczni, od nowa będziemy zarabiać miliony ,i milionami płacić, - krąg głupoty i paranoja. Pandemia głupoty i chałosu. Energia w górę,- ceny na wszystko w górę. Do niczego dobrego to nie prowadzi. Tylko do dręczenia jednych przez drugich . Ludzie,- opanujcie się .

2 stycznia, 21:03, Gość:

..i o TO tylko tu chodzi ..o chaos...strach...napuszczanie jednych na drugich, żeby się naród sam wykończył....takie manewry,zresztą bardzo przemyślane robił Hitler kiedy szukał poparcia wśród Niemców, aby mieć wytłumaczenie na atak , czyli ,,poszerzenie swojej strefy życiowej" bo tak ładnie to ujął w przemówieniu do ludu....

..i jesscze 1 drobiazg- rządzący muszą ludowi wskazać ,,wroga" z którym należy walczyć wspólnie ,,dla wspólnego dobra" ...teraz- wróg to ci, którzy dobrowolnie nie chcą się poddać szczepieniom...czyli już tu widać, że dobrowolności i wolności NIE MA. Nie trzeba mieć dyplomu z historii, żeby wyczytać w dokumentach historycznych, że tak działał także Stalin - mówił że naród ma wybór, i pokazywał zarazem , co - jeśli źle wybierze..- jak teraz u nas- nie musisz się szczepić ..ale....nie wrócisz do pracy..i inne kary rządowe..w białych rękawiczkach...oczywiście dla dobra ogółu..podobnie Kościół kiedyś palił ,,nieposłuszne" kobiety i łamał kołem za podejrzenie o czary...i w imię Boga rzecz jasna ...Teraz rząd ,w imię dobra zdrowia publicznego. Historia lubi się powtarzać .

G
Gość
28 grudnia 2020, 9:35, Gość:

Nic nowego, powrót do PRL-u,- co rok podwyżki, czekać na Nowego Wałęsę jak przskoczy mur stoczni, od nowa będziemy zarabiać miliony ,i milionami płacić, - krąg głupoty i paranoja. Pandemia głupoty i chałosu. Energia w górę,- ceny na wszystko w górę. Do niczego dobrego to nie prowadzi. Tylko do dręczenia jednych przez drugich . Ludzie,- opanujcie się .

..i o TO tylko tu chodzi ..o chaos...strach...napuszczanie jednych na drugich, żeby się naród sam wykończył....takie manewry,zresztą bardzo przemyślane robił Hitler kiedy szukał poparcia wśród Niemców, aby mieć wytłumaczenie na atak , czyli ,,poszerzenie swojej strefy życiowej" bo tak ładnie to ujął w przemówieniu do ludu....

G
Gość

Czyli znów politycy - Kłamcy ,w czasie wyborów zapewniano, że podwyżek i nowych podatków NIE BĘDZIE....skoro kłamczuchy

.niewiarygodne to nie należy ich słuchać ..i kłamstwo obwieszczane publicznie ( kamery tv) więc powinny być sankcje

ż
że co że jak?

Po co te szkoły ekonomiczne? Ja też tak potrafię rządzić. Jak brakuje pieniędzy to podniosę podatek tu i tam. Jak znowu zabraknie bo przecież kupowanie coraz to nowych grup społecznych kosztuje, to znowu gdzieś tam podniosę podatek albo wprowadzę jakieś nowe opłaty. Pieniądze są od podatników i jedną ręką się im odbiera a drugą daje ochłapy. I tak to się kręci.

ż
że co że jak?
2 stycznia, 10:29, Gość:

I’m making over $13,500 a month working part time. I kept hearing other people tell me how much money they can make online so I decided tolook into it. Well, it was all true and has totally changed my life...This is what I do......www.earn75.com

Naucz się po polsku bo ja cię nie understand i wtedy chętnie skorzystam z twoich adviceów.

G
Gość

Nic nowego, powrót do PRL-u,- co rok podwyżki, czekać na Nowego Wałęsę jak przskoczy mur stoczni, od nowa będziemy zarabiać miliony ,i milionami płacić, - krąg głupoty i paranoja. Pandemia głupoty i chałosu. Energia w górę,- ceny na wszystko w górę. Do niczego dobrego to nie prowadzi. Tylko do dręczenia jednych przez drugich . Ludzie,- opanujcie się .

Dodaj ogłoszenie