Effector zdradza swoje plany dotyczące Premy

marzena
archiwum
Udostępnij:
Jutro, 18 stycznia, zakończą się rozmowy konsorcjum Effector i Effect Glass z Ministerstwem Skarbu Państwa, dotyczące zakupu kieleckiej Premy. Koszt zakupu akcji zostanie ujawniony dopiero w momencie osiągnięcia pełnego porozumienia pomiędzy ministerstwem a konsorcjum.

 

O planach i kulisach rozmów z pracownikami Premy pod-czas negocjacji pakietu socjalnego rozmawiamy z Tomaszem Gajosem, pełnomocnikiem konsorcjum, Effector i Effect Glass, nowego inwestora kieleckiego przedsiębiorstwa.

 

* Czy trudno było osiągnąć porozumienie ze związkami, w jakiej atmosferze przebiegały rozmowy, jakie były najważniejsze rozbieżności między stronami i czego dotyczyły?

- Negocjacje trwały z przerwami kilka tygodni. Kilkakrotnie zerwanie rozmów wisiało na włosku. Zawsze jednak górę brał rozsądek i pragmatyzm. Obu stronom zależało na podpisaniu pakietu socjalnego bez protokołu rozbieżności. Tylko taki dokument gwarantuje niezmienność wynegocjowanych warunków. Podkreślam bardzo dobrą atmosferę, towarzyszącą rozmowom, od samego ich początku. Głównym powodem rozbieżności był okres gwarancji pracy i płacy. W okresie kryzysu – a z nim przyjdzie nam się zmierzyć - pięcioletni, trzyletni, a nawet dwuletni okres gwarancji może być dużym obciążeniem. Tak długie gwarancje mają wpływ na konkurencyjność spółki oraz utrudniają elastyczne reagowanie na zmiany popytu. Mogą też doprowadzić do znaczącego pogorszenia sytuacji finansowej spółki. Należy pamiętać, że nawet obecnie, pod nadzorem skarbu państwa, zarząd Premy może rynkowo kształtować poziom zatrudnienia.

* Dlaczego konsorcjum zdecydowało się na zakup akcji Premy, która jest zakładem innej branży niż Effector?

- Decyzja w sprawie zakupu akcji Premy wynika z przekonania, że spółka ta posiada potencjał, który pozwoli na zwrot z zainwestowanego kapitału. Znana od lat marka, wysoka jakość produkowanych wyrobów, wykwalifikowana załoga, to atuty nie do przecenienia. Inwestycja w zakład innej branży jest z naszej strony przemyślanym działaniem, ukierunkowanym na zdywersyfikowanie ryzyka prowadzonych działalności gospodarczych. Niezwykle istotne znaczenie może mieć w przyszłości wzmocnienie naszej siły zakupowej, na przykład w zakresie aluminium oraz innych metali. Kolejnym argumentem była dla nas lokalizacja Premy – tuż obok jednej ze spółek konsorcjum - Effect Glass. Liczymy, że takie położenie nie tylko ułatwi zarządzanie spółkami, ale również pozwoli na osiągnięcie korzyści skali – choćby w zakresie logistyki.

* Jakie plany ma konsorcjum wobec zakładu, czy zamierza zmienić jego profil i poszerzyć działalność. Co zakład zyska na tej zmianie?

- Trudno w obecnej chwili odpowiedzieć na takie pytania. Inwestor nie dysponuje wystarczającymi informacjami na temat udziału w rynku poszczególnych pozycji asortymentowych czy zyskowności z ich sprzedaży. Wydaje się, że Prema w zbyt ograniczonym zakresie wykorzystuje swoje moce produkcyjne. Na szczegółowe analizy i decyzje przyjdzie jednak czas po zakupie akcji i otrzymaniu szczegółowych danych ze spółki. Z pewnością konieczna jest dalsza informatyzacja spółki czy wdrożenie zintegrowanego systemu zarządzania. Inwestycje w twarde anodowanie, galwanizernię czy nowe maszyny muszą zostać poprzedzone analizą efektywności.

* Zarząd Premy rozpoczął proces restrukturyzacji i planował ogromne zwolnienia, które miały też dotknąć osoby po 50. roku życia. Czy polityka ta będzie kontynuowana?

- Jeżeli przejmiemy Premę, to zacznie nas obowiązywać pakiet socjalny, a więc dwuletnie gwarancje zatrudnienia. Redukcja zatrudnienia może więc nastąpić w wyniku skorzystania przez pracowników z programu dobrowolnych odejść. W późniejszym okresie kwestie związane z restrukturyzacją, będziemy rozpatrywać jedynie w powiązaniu ze zmianami na rynku i w branży. Firma powinna mieć możliwość dostosowywania kosztów produkcji do panującej na rynku koniunktury i popytu. Jednak głównym celem inwestora jest przede wszystkim rozwinięcie  oferty produktowej, sieci sprzedaży oraz kanałów dystrybucji, a także szeroko rozumiana optymalizacja. To z kolei powinno umożliwić skokowy wzrost produkcji, a także konieczność zwiększenia mocy produkcyjnych,  a w efekcie - zatrudnianie nowych pracowników.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracownik
Szkoda, że ten "odważny" prezes nie ma pojęcia o branży... a i co do samego zarządzania firmą można pozostawić wiele do życzenia... Ludzie zamiast być zapatrzonym w to by ugrac jak najwięcej dla siebie papatrzcie do czego doprowadzacie firmę!! Prema nie jest już największym producentem w kraju pneumatyki... ona jest 10 lat za firmami ze średniej półki krajowej a nie wspominając, w którym miejscu jest Prema względem Festo, Parkera, SMC itd... Wy chcecie z nimi konkurować?? Jak tak to wy się porywacie w zarządzie z motyka na księżyc. Chcecie sukcesu?? to zaiwestujcie rozwój, zmniejszcie ceny... dajcie ludzią w marketingu produkty z którymi będą mogli wyjść do szerszego grona klientów a nie tylko wymagać czegoś co jest wręcz nie możliwe... owszem firma będzie sprzedawać ale tam gdzie jest mniejsza konkurencja ale nie martwcie się już nie bawem bo inne firmy lada moment zajmią miejsce premy tam gdzie ma ona Narazie zbyt. 
Szkoda, że tak kończy Polski przemysł... Były Stocznie to już ich nie ma... Jest Prema to lada chwila i jej nie będzie... A związki (przynajmniej w pewnym procencie) są sprzedane i tak też sprzedali zakład. Dziękuję.
z
zaniepokojony
Drogi "Pracowniku" "ten co wie" ma rację - Prema jest największym polskim producentem pneumatyki - innych nie można nawet nazwać producentami, ponieważ np oni tylko "składają" siłowniki. Kupują komponenty za grniacą - najczęściej które pochodzą z Azji - nie wszystko. Dlaczego nie mówi się, że Ministerstwo chce sprzedać zakład za 13 mln zł a ziemia na której ona stoi jest warta prawie 10 mln? W zeszłym roku Prema kupiła nowe centra obróbcze - o jakim inwestowaniu w maszyny inwestor mówi? Galwanizeria? Nie opłacalne - widać że nie mają pojęcia o rynku.
T
Ten co wie
O czym będziesz z kretynem dyskutował?
t
ten co wie
Ty za to masz pojęcie o branży matołku. Straciłeś ciepły stołeczek i się wypłakujesz publicznie? Prema JEST największym w kraju producentem pneumatyki - jeżeli czujesz się na siłach to możemy podsyskutować o wielkościach sprzedaży, chociaż zasadniczo o czym z tobą gadać skoro nie masz podstawowych informacji. Parkera i SMC sprzedało się w Polsce w 2012 roku mniej.  Z takimi ciekawymi pomysłami trzeba było startować do konkursu na Prezesa Zarządu w 2011 roku - wygrałbyś w cuglach :-D Co do przyszłości zakładu zobaczymy, ale kapitałem tej firmy są ludzie, a oni jak widać dają radę.
p
polak
Witam. Ja na miejscu pana Cieska, to dałbym temu odważnemu Prezesowi Premy medal. Pozbywa się najgorszych elementów. Czas na "NOWE" panowie związkowcy.  jest  jeszcze Ojciec Rydzyk może do niego na służbę.
Dodaj ogłoszenie