Mamy urodzaj na jabłka. Owoce z Sandomierza jadą w świat

marzena
archiwum
Udostępnij:
Do Rosji, Rumunii, Mołdawii, a nawet Francji pojadą w tym roku świętokrzyskie jabłka. Sandomierskie sady obrodziły wyjątkowo i owoców będzie więcej o ponad 10 procent niż w latach ubiegłych.

Tegoroczny sezon wegetacyjny był dla jabłek bardzo udany. - Zbiory są dobre, bo pogoda raczej sprzyjała rolnikom. Wprawdzie w niektórych rejonach szkody wyrządziło gradobicie, ale nie wpłynęło to znacząco na ilość, lecz na jakość owoców. Wiele z nich nadawać się będzie tylko do przetwórstwa. Rozpoczął już zbiór wcześniejszych odmian. Jest ich dużo, więc ceny hurtowe jabłek do konsumpcji wynoszą tylko 1-1,50 złotych. Jabłka przemysłowe skupowane są po około 46 groszy – informuje Ryszard Ciźla, prezes Świętokrzyskiej Izby Rolnej. – Jednak mimo takiej dobrej ceny na giełdach rolnych, klient w sklepie płaci dużo więcej – około 2,50-3 złote za kilogram. Niestety, sporo zarabiają pośrednicy - dodaje.

Grupy producenckie, które działają na terenie Sandomierszczyzny mają teraz pełne ręce roboty. Trwa zbiór owoców wyprodukowanych na żyznej lessowej ziemi, w specyficznym klimacie Wyżyny Sandomierskiej.

- Jabłka z sadów wędrują od razu do chłodni, ale już przyjeżdżają po nie ciężarówki zza wschodniej granicy. Handlujemy z Rosją, Ukrainą. W sprawie zakupów odezwali się też kupcy z Francji, bo algierski rynek, na którym do tej pory się zaopatrywali, podobno się załamał. Sami też jeździmy z towarem do Moskwy. Tam nasze jabłka cieszą się ogromnym popytem – mówi Damian Spiegiel, sadownik ze spółki Gór-San z Obrazowa. – Sprzedajemy je po 1,20 za kilogram, po tyle samo, co na krajowy rynek – dodaje.

- Sporo naszych owoców poczeka w chłodniach aż jabłka na rynku będą miały lepszą cenę. Ale już zgłaszają się po nie importerzy z Rosji, Rumuniii i Mołdawii. W grudniu, kiedy Ukraina obniży zaporowe na razie cło na polskie owoce, ruszy handel także z tym krajem – mówi Arkadiusz Zajdlicz, kierownik działu sprzedaży i eksportu w Sandomierskim Ogrodniczym Rynku Hurtowym.

- Sandomierskie jabłka cieszą się w Polsce i świecie sporym wzięciem. Odmiany, takie jak idared, champion, cortland, elstar, empire, gloster, jonagold, jonagored czy lobo bardzo dobrze udają się w tym mikroklimacie. Jeśli sprzyja pogoda, są dorodne i smaczne. Nic dziwnego, że jest na nie tylu amatorów – mówi Ryszard Ciźla.

Jak szacuje Ryszard Ciźla, plony z sandomierskich sadów będa w tym roku wyższe niż w zagłębiu grójeckim czy na Pogórzu Sądeckim. 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie