Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Może chodzić nawet o 99 proc. polskich firm, ale problem jest europejski. Bruksela miała pomóc, a wymyśliła... odsetki karne

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Obawiające się przejęcia przez dużych graczy małe firmy z terenu UE liczyły na pomoc KE w rozwiązaniu problemów z długami i biurokracją
Obawiające się przejęcia przez dużych graczy małe firmy z terenu UE liczyły na pomoc KE w rozwiązaniu problemów z długami i biurokracją 123rf.com/profile_tanaonte
We wtorek 12 września Komisja Europejska przedstawiła długo oczekiwane przez rynek propozycje złagodzenia biurokratycznych wymogów dla małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). Pakiet nie znalazł jednak uznania wśród przedstawicieli biznesu, którzy od czasu pandemii są coraz bardziej zniecierpliwieni sytuacją, w jakiej znalazły się ich firmy. Polski biznes ma kłopot szczególny.

Spis treści

Gdy w czasie pandemii covid–19 w państwach Unii Europejskiej pojawiały się coraz to nowsze obostrzenia, to pierwszymi ofiarami lockdownów stawały się małe i średnie firmy, które ze względu na ograniczone możliwości robienia zapasów czy mniejszy kapitał, traciły błyskawicznie dystans do ponadnarodowych koncernów. Wiele miesięcy, po zakończeniu pandemii nie widać szansy na ograniczenie biurokracji, która najmocniej uderza w tę grupę przedsiębiorców. Jeśli sytuacja się nie poprawi, może dojść do masowej akwizycji mniejszych graczy przez rynkowych gigantów.

Skąd się biorą obecne problemy mniejszych graczy rynkowych

Rozdęta do granic absurdu biurokracja w państwach UE to tylko wierzchołek góry lodowej. Z nią łatwo radzą sobie korporacje, ale dla małej firmy, szczególnie takiej, która działa w różnych państwach Unii to bariera często nie do pokonania. Największy problem jest oczywiście związany pieniędzmi. Firmy MŚP nie radzą sobie w sytuacji, kiedy muszą podlegać opodatkowaniu w więcej niż jednym państwie członkowskim i jednocześnie stają się wierzycielami przedsiębiorców spoza swojego obszaru podatkowego. Sprawie przyjrzał się m.in. serwis Euroactive. Zdaniem cytowanego przez portal komisarza ds. gospodarki Paolo Gentiloni obecna sytuacja, w której przedsiębiorstwa muszą przestrzegać wielu różnych przepisów krajowych, spowodowałaby nieproporcjonalne obciążenie dla mniejszych przedsiębiorstw.

– Wystarczy pomyśleć o tym, że MŚP wydają 2,5 proc. swoich obrotów tylko po to, aby wywiązać się ze swoich zobowiązań podatkowych. To około trzy do czterech razy więcej niż w przypadku większych firm – tłumaczy Gentiloni.

Brukselscy urzędnicy mają pomysł jak walczyć z biurokracją. Wprowadzają nakazy

Pakiet pomocowy dla MŚP po raz pierwszy pojawił się w orędziu Ursuli von der Leyen o stanie Unii w 2022 r., ale dopiero tuż przed tegorocznym przemówieniem Komisja Europejska doprecyzowała swoje propozycje. Te okazały się jednak wyjątkowo kontrowersyjne, ponieważ zamiast całościowo uprościć biurokrację, Komisja pominęła w propozycjach najmniejszych graczy, a na dodatek postanowiła dyscyplinować potencjalnych dłużników. To paradoksalnie może utrudnić rozliczenia między firmami dotychczas traktującymi się po partnersku. Co więcej, w jednym z wniosków sama przyznała, że jej propozycje mogą nie obejmować mikroprzedsiębiorców, ponieważ pakiet pomocowy skierowany jest tylko do firm transgranicznych, a wśród nich najmniejsze firmy raczej nie występują.

Sprawę niespłacanych należności ma teoretycznie rozwiązać rozporządzenie. Zgodnie z jego treścią czas oczekiwania na zapłatę będzie skrócony do 30 dni od wystawienia faktury. Po tym terminie będą już naliczane odsetki oraz opłata w wysokości 50 euro. Co na to polscy przedsiębiorcy, którzy często muszą przymykać oczy na opóźnienia, by w ogóle otrzymać zapłatę? Sprawa nie jest prosta, bo firmy, które wpisują się w unijną problematykę, zdecydowanie dominują w strukturze polskiego biznesu. Wypowiadający się anonimowo przedsiębiorcy obawiają się jednak, że takie obostrzenie sprawi, że ich długi raczej wzrosną niż zmaleją, ponieważ trudniej będzie im porozumieć się z kontrahentami w sytuacji zaistnienia nieprzewidzianych zdarzeń. A to problem poważny, bo te rosną niemal wykładniczo.

Polskie firmy są najbardziej narażone na koszty związane z biurokracją

Paradoksalnie, mimo że Polska zastosowała jedne z najmocniejszych tarcz w Europie mających chronić firmy przed upadkiem w następstwie skutków Covid-19, to z uwagi na specyficzną strukturę polskiego biznesu, to właśnie on jest obecnie najbardziej narażony na perturbacje związane z europejską biurokracją oraz przeciągającymi się płatnościami. Według danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (dane PARP za 2021 r.) w strukturze polskich podmiotów gospodarczych aż 99,8 proc. firm to małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP), z czego aż 97,0 proc. to mikroprzedsiębiorstwa, a 2,2 proc. – małe. Średnie firmy stanowią tylko 0,7 proc. całości, a duże zaledwie 0,2 proc.

Rosną długi polskich firm. Z roku na rok jest gorzej

W Polsce problem firm z sektora MŚP widać najbardziej po rosnących długach przedsiębiorców: chodzi już o średnio 87 tys. zł niespłacanych zobowiązań przez jedną firmę z sektora MŚP. Także blisko połowa polskich małych lub średnich firm, które wzięły udział w badaniu Global Business Monitor deklaruje, że ich kontrahenci płacą faktury z opóźnieniem większym niż rok temu. Czas oczekiwania to obecnie 24 dni. Trend związany z przeciągającymi się płatnościami jest najbardziej powszechny w sektorach usługowym i przemysłowym, gdzie ponad 50 proc. przedsiębiorstw potwierdza, że otrzymuje pieniądze później niż data na fakturze. Z kolei w branży handlu hurtowego na opóźnienia większe niż przed rokiem narzeka aż 45 proc. firm. Nie ma się zatem co dziwić, że również polskie firmy liczyły na to, że pakiet Brukseli coś zmieni.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Może chodzić nawet o 99 proc. polskich firm, ale problem jest europejski. Bruksela miała pomóc, a wymyśliła... odsetki karne - Strefa Biznesu

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia