Przybywa osób, które ogłaszają bankructwo. W Świętokrzyskiem to konsekwencja biedy

marzena
Tomasz Gola
Udostępnij:
Bez majątku, kart kredytowych, ale z perspektywą na spłatę długów ponad możliwości to skutki ogłoszenia bankructwa. Robi to u nas coraz więcej osób.

Znowelizowana od 2015 roku ustawa o upadłości konsumenckiej ułatwiła osobom prywatnym, które popadły w poważne finansowe tarapaty wyjście zgodne z prawem i w miarę spokojne pozbycie się kłopotów. Jak wynika z informacji Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor do połowy czerwca z tego rozwiązania skorzystało już w Polsce 490 osób.
Najwięcej upadłości dotknęło mieszkańców Mazowsza. Mieszkańcy Świętokrzyskiego pod tym względem plasują się wśród regionów na siódmym miejscu, czyli w połowie stawki. Jednak według przewidywań InfoMonitora, do końca roku liczba prywatnych bankructw prawdopodobnie wzrośnie jeszcze jednak nawet dwukrotnie. Z szacunków wynika, że bankructwo może ogłosić do końca grudnia nawet ponad 1000 osób.

Boom na upadłość
Skąd bierze się taki boom na upadłość, zapytaliśmy eksperta. - Moim zdaniem, dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze to  ułatwienie procedury upadłości konsumenckiej, a więc zwiększenie do niej dostępności dla ludzi. Po drugie jest to żniwo, jakie zbierają teraz oni na skutek ryzykownych zachowań finansowych w gospodarstwach domowych. Był czas, gdy kredyty były dla każdego dosłownie na wyciągnięcie ręki, a pokusa szybkiej realizacji życiowych planów zbyt duża. Potem rozpoczął się kryzys  i spłata zobowiązań nie była już taka łatwa, bo tracono pracę, spadała wysokość wynagrodzeń. Stąd, gdy pojawiło się łatwiejsze rozwiązanie problemów finansowych,  jest coraz większe zainteresowanie takim rozwiązaniem kłopotów. W moim odczuciu dobrze widać to na przykładzie województw mazowieckiego, śląskiego czy wielkopolskiego, czyli regionów silniejszych gospodarczo, gdzie jest większa świadomość takiej ucieczki od dramatycznych konsekwencji dłużników i od wielu lat w związku z lepszym rynkiem pracy i wyższymi wynagrodzeniami rozbudzone apetyty konsumentów - przypuszcza Aleksandra Pisarska, doktor ekonomii na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Tekst

Kłopoty raczej z biedy
- W przypadku województwa świętokrzyskiego, sytuacja wygląda prawdopodobnie trochę inaczej. Oczywiście nie można u nas odmówić ludziom ambicji finansowych czy aspiracji, ale w regionie od lat słabym  gospodarczo zawsze był  problem z uzyskaniem kredytu, a nie nadmiernym korzystaniem z niego. Dlatego uważam, że te 19 upadłości prywatnych dotyczy raczej tych osób, które ze względu na rynek pracy, niskie dochody nie radzą sobie ze spłatą nawet stosunkowo niewielkich zadłużeń. Ale bardzo dobrze, że i u nas jest świadomość tego rozwiązania  - wyjaśnia ekonomista i przypomina, że  ogłoszenie upadłości to nie tylko ucieczka od długów, ale przede wszystkim  utrata wszystkiego co się posiada.

Upadły może co najwyżej zostać z kwotą na wynajem mieszkania na okres do dwóch lat, ewentualnie zachować nieruchomość w wyjątkowych przypadkach, gdy zgodzą się na to wierzyciele. Poprzez upadłość nie da się uniknąć  ani umorzyć alimentów czy uchylić od płacenia rent odszkodowawczych, sądowych kar grzywny i obowiązku naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za dokonaną krzywdę.
Procedury utrudniają też wcześniejsze wyprowadzenie majątku, sądy kontrolują w urzędach skarbowych historię podatnika z ostatnich pięciu lat. Sąd sprawdza też w Rejestrze Sądowym, czy upadły jest wspólnikiem spółek handlowych i czy  przed zgłoszeniem wniosku o upadłość był członkiem organu spółek handlowych.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kielczak
"W Świętokrzyskiem to konsekwencja biedy". W gdzie indziej pewnie bogactwa, he, he.
P
Przedstaw się
jak się bierze kredyt, kartę kredytową i wydaje ponad stan to sie bankrutuje.
M
Marcinos
Ludzie biedni chyba raczej nie bankrutują, bo są przyzwyczajeni, że każdego dnia muszą walczyć, aby jakoś sę utrzymać. Bankruci to raczej osoby mające niezłe perspektywy, którzy przedobrzyli, albo w woda sodowa zbyt do głowy im uderzyła.

Z frankowiczów bym się nie śmiał, szkoda ludzi. Choć to, że ich kredyty to wina banków, to też przesada. Po prostu chcieli zarobić, bo polska gospodarka miała rosnąć i złoty też. Niektórzy bardzo chcieli kupić mieszkania, a nie mieli zdolności na nic innego tylko na franka. I tak to się wszystko nakręciło. O walutach i o giełdzie warto coś wiedzieć, a najlepiej moim zdaniem zasięgać informacji na pokonajrynek.
n
nie teściowa
do Przedstaw się i teściowej : w d**** żeście byli i gówno żeście widzieli, bierzecie wszystkich pod jedno kopyto a co z ludźmi którzy z powodu choroby czy utraty pracy nie mogą spłacać kredytów. A co ze złodziejskimi firmami kupującymi od banków długów za 5-10% wartości a naliczający sobie złodziejskie procenty gorsze niż Provident. Może na nich ulejecie trochę żółci......
t
teściowa
Hej frankowicze !! co było dzisiaj na obiadek?? polski kawior, czyli kaszanka?!! Tfu!! niedobre.
Sprzedawajcie swoje apartamenty, zanim komornik tego nie zrobi!! Przenoście się do ,
teściowej na kozetkę !! kozetka, niestety, skrzypi, więc bzykać się będziecie tylko raz w tygodniu
gdy teściowa jest w kościółku na nieszporach !!
Dodaj ogłoszenie