Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Rosnące ceny nieruchomości zachęcały inwestorów do łamania zasad. Od kwietnia nie będzie już tak łatwo

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Ciasna zabudowa będzie tylko trochę mniej ciasna. Ale to zawsze coś
Ciasna zabudowa będzie tylko trochę mniej ciasna. Ale to zawsze coś jermos/PPG
W kwietniu 2024 r. zaczną obowiązywać przepisy mające na celu ukrócenie „patodeweloperki”. Czego już nie będzie wolno robić inwestorom dla dużego zysku? Najważniejsza zmiana będzie dotyczyć bliskości usytuowania budynków.

Spis treści

Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda zatwierdził 26 października zmiany przepisów w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Celem nowelizacji jest ograniczenie złych praktyk inwestorów, którzy dla maksymalizacji zysków budowali zbyt ciasno, bez stref rekreacji czy parkingów.

Mała Azja w Warszawie, czyli sposób do zacieśniania więzi

W Polsce powstaje rocznie ok. 240 tys. mieszkań. Wśród nich zdarzają się inwestycje, które stają się bohaterami mediów, i to niekoniecznie dlatego, że są perłami architektury. Trzy lata temu taką sławę z powodu bliskości różnych budynków i klaustrofobicznej ciasnoty zdobyło warszawskie osiedle „Bliska Wola”, budowane przez J.W. Construction. Niektórzy zaczęli nazywać tę inwestycję Małą Azją, co nie powinno dziwić, bo dzięki bliskiemu położeniu budynków, można bez trudu podejrzeć, co robią sąsiedzi, a jeśli ktoś ma charakter kaskadera amatora to i bez problemu złoży niechcianą wizytę w bardzo oryginalny sposób.

Po co komu samochód, jak blisko jest metro? I tak nie ma gdzie parkować

Głośnym echem w mediach odbiło się także wydanie przez warszawskich urzędników, pozwolenia na budowę 11-piętrowego bloku, inwestycji Marvipol Development, bez ani jednego miejsca parkingowego. Mieszkańcy budynku przy ul. Raabego 13A, który został ukończony w drugim kwartale tego roku, są skazani na jeżdżenie w kółko celem znalezienia skrawka miejsca na postój bądź na pozbycie się auta i przesiadkę do pobliskiego metra. Ale przecież wiedzieli, co kupują...

Koszt chaosu urbanistycznego to wydatek rzędu 84 mld zł

Inicjatorzy zmian w przepisach budowlanych podjęli się trudnego zadania ograniczenia takiego planowania inwestycji, by stanowiły one problem dla mieszkańców zarówno teraz, jak i w przyszłości. Okazuje się jednak, że to nie tylko o niewygody chodzi. Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Społeczno-gospodarcze skutki chaosu przestrzennego” wyliczył, że całkowite roczne straty wynikające z chaosu przestrzennego Polsce to 84,3 mld zł.

Na tę sumę składają się np. koszty nadmiarowych dojazdów do pracy czy koszty budowy i utrzymania dodatkowej infrastruktury. Eksperci PIE szacują, że roczny koszt chaosu przestrzennego w przeliczeniu na każdego mieszkańca Polski to aż 2,2 tys. zł.

Nowelizacja rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, to kolejny krok po nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który ma uporządkować zasady budowy budynków wielorodzinnych.

– Nowe rozwiązania wejdą w życie od kwietnia przyszłego roku, co wydaje się być kompromisem pomiędzy potrzebami, a możliwościami rynku – zapewnia minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.

Mieszkańcy czekali na nowe przepisy od dawna. Unia Europejska nie robiła przeszkód

Ludność szczególnie miejska zmaga się z dziwnymi pomysłami deweloperów od ponad 30 lat. Dlatego trudno znaleźć wytłumaczenie faktu, że mieszkańcy musieli czekać na zmianę reguł gry tak długo. Według ministra Budy, propozycje rozwiązań przeciwdziałających zjawisku tzw. „patodeweloperki”, zgodnie z procedurą wymagały notyfikacji technicznej Komisji Europejskiej. Ta jednak ostatecznie nie zgłosiła uwag.

Tak będzie musiał budować deweloper od kwietnia 2024 r.

Najważniejszą zmianą od kwietnia będzie zwiększenie odległości między budynkami. Według obecnych uregulowań minimalna odległość budynków od granicy działki wynosi trzy metry w przypadku ścian bez okien i drzwi lub cztery metry w przypadku ścian z oknami i drzwiami, przy jednoczesnym uwzględnieniu przepisów w zakresie przesłaniania, nasłonecznienia oraz warunków przeciwpożarowych.

Za kilka miesięcy minimalna odległość budynku mieszkalnego wielorodzinnego powyżej czwartej kondygnacji nadziemnej, od granicy działki ma wynosić co najmniej pięć metrów. Warto jednak zauważyć, że pojawiła się także regulacja, zgodnie z którą nie będzie wymagane zachowanie odpowiedniej odległości budynku od granicy działki w przypadku, gdy sąsiednia działka ma publicznie dostępny plac. To duży ukłon względem inwestorów.

od 7 lat
Wideo

Jak działają oszuści 1 - fałszywy SMS

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rosnące ceny nieruchomości zachęcały inwestorów do łamania zasad. Od kwietnia nie będzie już tak łatwo - Strefa Biznesu

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia