Solidarność nie chce inwestora, a zyski firmy drastycznie spadają!

Jarosław PANEK, [email protected]
Wielkim atutem spółki KKSM są według związkowców jej złoża kamienia. Przed firmą przyszłość jest świetlana, ale póki co zyski na łeb na szyję spadają.
Wielkim atutem spółki KKSM są według związkowców jej złoża kamienia. Przed firmą przyszłość jest świetlana, ale póki co zyski na łeb na szyję spadają.
Udostępnij:
- To dla nas niewiarygodny inwestor, którego kapitał założycielski wynosi zaledwie 5 tysięcy złotych – grzmiał wczoraj przewodniczący Zakładowej Komisji NSZZ Solidarność z Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych, Jacek Michalski. Wspiera go w tych obawach senator RP i kandydat na prezydenta Kielc Grzegorz Banaś. Obaj twierdzą, że kielecka firma to perła ze świetlaną przyszłością. Tyle, że zyski owej perły kurczą się od trzech lat w tempie przerażającym.

Wczoraj w Biurze Poselsko - Senatorskim PiS - odbyła się konferencja prasowa senatora Grzegorza Banasia oraz przewodniczącego Zakładowej Komisji NSZZ Solidarność z Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych, Jacka Michalskiego w sprawie prywatyzacji KKSM. Związkowcy twierdzą, że firma, która została dopuszczona do procesu prywatyzacyjnego, czyli giełdowa spółka Dolnośląskie Surowce Skalne, jest partnerem niewiarygodnym, sama przynosi straty ma duże zobowiązania i to wobec własnej załogi, co rodzi obawy, że w przyszłości nie zapewni to realizacji pakietu socjalnego dla kieleckiej firmy.

Perspektywy świetne,
wyniki… coraz gorsze

- Jesteśmy firmą o doskonałych perspektywach, mamy nowe złoża, nowy park maszynowy, który pozwoli zwiększyć zyski w przyszłości. Spółka warta jest o wiele więcej, niż chce zapłacić inwestor – narzekał przewodniczący zakładowej Solidarności Jacek Michalski.

- Proces prywatyzacji jest pochopny, a wybór inwestora dyskusyjny. Ktoś, kto sam przynosi straty, chce kupić zyskowną firmę. Coś tu nie jest tak – przyłączał się do tych obaw senator, Grzegorz Banaś.

Owa „perełka” z perspektywami, czyli Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych nie zachwycają ostatnio wynikami. Ostatnie trzy lata to pasmo gwałtownie spadającego zysku netto. Jeszcze w 2007 roku przekroczył on grubo 12 milionów złotych, potem było niemal 9 milionów, a już w 2009 roku tylko około 2 miliony. Nie dowiedzieliśmy się też wczoraj na konferencji prasowej, jaki zysk netto KKSM mają po pierwszym półroczu, nie dowiedzieliśmy się także, jakie wskaźniki płynności ma w tej chwili KKSM.

Usłyszeliśmy tylko, że spółka jest warta znacznie więcej, niż prawdopodobnie zapłaci inwestor, ale jak się okazało związkowcy wyceny rzeczoznawcy nie mają. Nie mają, bo trudno im o dane, co może lekko zdumiewać. Wszak pełne bilanse spółki za kilka ostatnich lat są powszechnie dostępne w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Skoro to takie proste…

Jednym z punktów zapalnych sporu związkowców z Mini-sterstwem Skarbu Państwa jest kapitał założycielski spółki za-eżnej od DSS, która ma kupić kielecka firmę, który wynosi 5 tysięcy złotych. To związkowców bardzo niepokoi.

- Boję się, że będzie jak w „Ziemi obiecanej”. „Ty nie masz nic, ja nie mam nic, zbudujemy fabrykę” – grzmiał wczoraj senator Banaś. Spytaliśmy więc związkowców obecnych na konferencji, dlaczego oni nie skrzyknęli się, nie założyli spółki z kapitałem 5 tysięcy złotych i nie wystartowali po zakup swojej firmy. Usłyszeliśmy jednak, że banki nie dałyby im kredytu, bo byliby dla nich niewiarygodni. Tymczasem niewiarygodne ich zdaniem Dolnośląskie Surowce Skalne, znalazły finansowanie i są dla banków wiarygodne.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie