Finał konkursu "Kuchnia świętokrzyska czaruje - Rolniczy Handel Detaliczny, czyli z pola do garnka" organizowanego przez Świętokrzyską Izbę Rolniczą stał się okazją do dyskusji o możliwościach i warunkach przetwórczych gospodarzy. Wtorkowe wydarzenie pachniało gęsiną i serami. 30 rolników z województwa zaprezentowało swoje produkty i dania. Najlepsze okazały się sery kozie Marcina Kutery z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Z 80 zgłoszonych do akcji produktów wyłoniono ścisłe grono 30 finalistów. Wszystkie pięknie i smakowicie zapachniały we wtorek w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach.

Pomysły na rolniczy handel detaliczny świętokrzyscy gospodarze mają bardzo różne, od konfitur, dżemów z pomidorów, tartych chrzanów, przez ciasta, pierogi, pieczenie, pasztety, kugiel, soki po sery. Grunt, żeby do wyrobu używać w większości produktów z własnego gospodarstwa.

- Bardzo chciałabym z robienia konfitur i wypiekania ciast stworzyć sobie małe przedsięwzięcie. Wszyscy, którzy spróbują moich wypieków, chwalą je, po prośbie oczywiście wypiekam dla sąsiadów i rodziny na różne okoliczności. Fajnie byłoby móc sobie w ten sposób dorobić, dlatego dziś tu jestem - mówiła nam Magdalena Kłonica z Worowic w gminie Waśniów w powiecie ostrowieckim. Nie brakowało też osób, które sprzedażą zajmują się od kilku lat, mają doświadczenie, a udział w konkursie był okazją do poszerzenia grona odbiorów. - Nie możemy narzekać na brak zainteresowania, tygodniowo sprzedajemy około 60-70 kilogramów sera. Bardzo smakuje naszym odbiorcom nie tylko tym na miejscu, ale i tym, którym dostarczamy wysyłkowo - mówili Aneta i Jan Królowie z Pakuł w gminie Radoszyce w powiecie koneckim. Zaznaczali, że mleko pochodzi od krów utrzymywanych w gospodarstwie.

- Coraz więcej ludzi zamawia u mnie gęś pieczoną, "generałową", na rodzinne uroczystości, mam duże zainteresowanie - mówiła Agnieszka Wysocka z Lubani w gminie Chmielnik w powiecie kieleckim. - Mąż hoduje doskonałe gęsi, wszystkie inne produkty do jej przygotowania łącznie z octem, pochodzą z naszego gospodarstwa, smak jest niepowtarzalny. I właśnie gęsina była królową konkursu Świętokrzyskiej Izby Rolnej. Pieczona lub w pierogach zachwycała podniebienia członków kapituły, którzy oceniali potrawy.

Ostatecznie za najsmaczniejszy uznano sery kozie Marcina Kutery z Ostrowca Świętokrzyskiego, w który w Koziej Farmie Na Zagajach w Gromadzicach w gminie Bodzechów prowadzi hodowlę kóz. Pan Marcin zaprezentował bogactwo produkcji serowej w różnych odmianach. Drugie miejsce zajął Trzemecki Chrzan domowy Lucyny Kaczmarzyk z gminy Bałtów. A trzecie miejsce zajęli Aneta i Jan Królowie z Pakuł w gminie Radoszyce. Wyróżniono ostatecznie pierwszą dziesiątkę województwa, ale nagrody dostali wszyscy uczestnicy finałowego etapu konkursu.

Ewa Borycka, która koordynowała przedsięwzięciem z ramienia Świętokrzyskiej Izby Rolniczej była dumna z osiągniętego efektu. - Rolnicy, którzy prowadzą już rolniczy handel detaliczny skorzystali z możliwości zaprezentowania się, pokazania szerszemu gronu, a z kolei ci stawiający pierwsze kroki w zakresie tej działalności, mieli okazję obyć się z przygotowaniem stoiska, prezentacją produktu. Wszyscy są zadowoleni, więc jest satysfakcja z przeprowadzonej akcji - podkreślała Ewa Borycka.

Z efektu akcji zadowolony jest prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej Ryszard Ciźla, który prowadził konferencję i dyskusje na temat rolniczego handlu detalicznego. Zaproszeni prelegenci wyjaśniali zasady, prezentowali serwisy internetowe, na których rolnicy mogą sprzedawać swoje produkty jak tworzony właśnie rolniczyhandel.pl - Pierwszy krok postawiony. Widząc, jak dobrze się konkurs przyjął, jak zadowoleni są nasi uczestnicy możemy planować drugą edycję w większym wydaniu z udziałem mieszkańców regionu - zaznaczał. - Przepisy o rolniczym handlu detalicznym wymagają zmian, muszą być przyjazne dla gospodarza, bez koniecznych kontroli - podkreślał.

Wokół RHD oscylowały wszystkie dyskusje. - Taka forma sprzedaży to dobre źródło pozyskiwania dodatkowych dochodów dla tych, którzy mają polot do przedsiębiorczości, lubią brać udział w różnych imprezach, jeździć, mieć kontakt z ludźmi. W tej branży można znaleźć swoje miejsce - mówił Czesław Siekierski, poseł do Parlamentu Europejskiego, który chwalił przedsiębiorczość rolników i smak proponowanych potraw. - Trzeba więc stworzyć dobre warunki dla rozwoju takich działań, jak uproszczone przepisy, ograniczone kontrole. Rolnik sam je to, co sprzedaje, więc nie zrobi "podróbki", ma świadomość, że klient go zna, nikt więc nie chce sobie szkodzić - podkreślał europoseł. - W Świętokrzyskiem jest potencjał, by podejmować się takiej działalności, jeśli pięć procent rolników odnajdzie w rolniczym handlu detalicznym swoje źródło dochodu, to będzie bardzo dobrze.

Z kolei Piotr Żołądek, członek zarządu województwa świętokrzyskiego zaznaczał, że rolniczy handel detaliczny to szansa dla mniejszych gospodarstw rolnych. - Jakiekolwiek dziś korzystanie z pośredników, kończy się katastrofą, a właśnie rolniczy handel detaliczny to opcja na sprzedaż bez ich udziału. Rolnictwu jest potrzebne centrum logistyczne, informacje o tym, jakimi produktami dysponujemy, w jakich ilościach, żeby można było zaopatrywać sieci wielkopowierzchniowe, co nie jest łatwe, dlatego też jest potrzebne doradztwo finansowe, prawne, jak na drogach biurokracji się poruszać - podkreślał wicemarszałek.

CZYTAJ TAKŻE: Skup interwencyjny jabłek w Świętokrzyskiem i wielki chaos wśród sadowników. Lista punktów skupu

ZOBACZ LAUREATÓW WSZYSTKICH AKCJI, ZDJĘCIA I WIDEO, TRANSMISJĘ Z GALI:

CZYTAJ TAKŻE: Gala finałowa akcji Rolnik Roku 2018 z wzruszeniami, tańcami i dyskusjami [zdjęcia, wideo]


POLECAMY RÓWNIEŻ:



Przygotowanie grzybów - krok po kroku - do spożycia, suszenia, mrożenia, marynowania




Praca marzeń, czyli TOP 10 wyjątkowych stanowisk pracy





TOP 10 polskich przysmaków w zagranicznym wydaniu






Oglądasz KUCHENNE REWOLUCJE? Oto QUIZ dla ciebie





Muszka owocówka. 10 sposobów jak się jej pozbyć z kuchni





Najdziwniejsze pytania w "Milionerach" [QUIZ]