Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

To koniec black friday w Polsce? Sklepy coraz częściej rezygnują z udziału w black week. Chodzi o zasobność naszego portfela

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Wideo
od 16 lat
Podczas black friday 2023 po raz pierwszy będzie obowiązywała unijna dyrektywa Omnibus, która ma chronić konsumentów przed nieuczciwymi praktykami sklepów internetowych i stacjonarnych, a jak mówi nam Maja Wiśniewska z SMSAPI, do takich praktyk szczególnie dochodziło właśnie w okresie black friday. Z drugiej strony wśród sprzedających pojawia się nowy trend – rezygnacji z udziału w tym święcie zakupowym. Na jakie rabaty możemy liczyć w tym roku?

Spis treści

Black month zamiast friday? Co z rabatami?

– Warto na początku wspomnieć, że black friday tak naprawdę już mamy, przekrojowo widać to we wszystkich branżach – tłumaczy w rozmowie ze Strefą Biznesu Katarzyna Kopańska, specjalistka ds. e-commerce w Fundacji Dobra Fabryka. – Już zaczęły się pojawiać promocje nakłaniające do zakupu grubo przed oficjalnym startem black friday – dodaje.

Ekspertka ten zabieg tłumaczy podejściem wielu marek do zasobności naszego portfela. – Firmy wiedzą, że na koniec miesiąca zostaje nam coraz mniej pieniędzy, dlatego z promocjami startują wcześniej, żeby zwiększyć wartość koszyka – mówi. – Już teraz widać wzmożone zakupy, które ewidentnie powodowane są wydatkami świątecznymi – tłumaczy.

Oczywiście, należy się spodziewać piku w samym dniu black friday oraz cyber monday, ponieważ niedzielny wieczór jest tymczasem, kiedy najchętniej dokonujemy zakupów.

Co do samych rabatów, to Kopańska nie ukrywa, że raczej nie ma co liczyć na promocje znane z lat ubiegłych – rzędu 60, czy nawet 70 procent. – Być może to będzie 20- 30 proc. maksimum – prognozuje. W jej ocenie nie do końca jest to powiązane z dyrektywą Omnibus, a raczej z rosnącymi kosztami, m.in. kosztami pracy oraz kosztami pozyskania klienta.

Firmy coraz częściej rezygnują z promocji na black friday, czyli ostatni piątek listopada

Kopańska przyznaje, że na rynku wśród części firm pojawia się nowy trend, dotyczący całkowitej rezygnacji z udziału w „święcie wyprzedaży". Sklepy wychodzą z komunikatem [b]„nasz produkt jest tak dobry, że nie możemy sprzedawać go taniej”. To zwraca uwagę klientów na inne niż tylko cena cechy produktów i pozwala w ten sposób rywalizować z konkurencją. Brak zniżek można ewentualnie zrekompensować na przykład gratisami czy próbkami swoich produktów.

– Pojawia się także opcja darmowego pakowania towaru na prezent, czy przeznaczając konkretny procent od sprzedaży na cele charytatywne – mówi. – Firmy próbują skusić klienta całym doświadczeniem zakupowym ale niekoniecznie przez niską cenę, która nie zawsze okazuje się najlepszą strategią – dodaje.

Pierwszy Black Friday z Dyrektywą Omnibus. Co to oznacza dla kupujących

Od początku tego roku na sprzedawcach ciążą nowe obowiązki informacyjne odnośnie cen. Jest to konsekwencja implementacji dyrektywy Omnibus. W maju UOKiK opublikował wyjaśnienia, które doprecyzowały stosowanie nowych przepisów. Dzięki temu branża e-commerce miała czas i możliwość dostosowania się do aktualnych przepisów oraz skorygowania ewentualnych błędów.

Unijna dyrektywa Omnibus ma ochronić konsumentów przed nieuczciwymi praktykami sklepów internetowych i stacjonarnych – mówi nam Maja Wiśniewska, Head of Marketing w SMSAPI. – Do takich nieuczciwych praktyk szczególnie dochodziło w okresie black friday – dodaje.

Jak wyjaśnia, część sprzedawców sztucznie podnosiła ceny, żeby następnie w okresie wyprzedażowym rekordowo je obniżać. – Omnibus wprowadza zasady prezentowania tych cen – wyjaśnia.

Obok ceny rabatowej, powinna widnieć cena z wartością pierwszej ceny, od jakiej został naliczony rabat oraz trzecia cena – najniższa z ostatnich 30 dni. – Dzięki temu konsument wie, jak te ceny zmieniały się w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu dni i czy nie doszło do jakiegoś nadużycia – podkreśla.

Ekspertka przypomina przy okazji, że wspomniana dyrektywa dotyczy także opinii zostawianych przez konsumentów. – Sklepy internetowe i stacjonarne, jeżeli publikują jakiekolwiek opinie, muszą podać źródło pozyskanych opinii od klientów, żeby potwierdzić ich wiarygodność – zaznacza w rozmowie z nami.

Jak zareagują firmy? Ekspertka przyznaje, że możliwe są dwa scenariusze. – W pierwszym przypadku zakładamy, że sprzedawcy faktycznie zmienią ceny na 31 dni przed planowanymi promocjami, aby rabaty wydawały się bardziej korzystne konsumentom – tłumaczy. – Natomiast w drugim scenariuszu zakładamy, że firmy faktycznie dostosowały się do tych wymogów, a black friday faktycznie będzie tym świętem zakupowym – przyznaje.

Jak nie dać się nabrać na nieuczciwe promocje?

Wiśniewska podpowiada aby w dniu wyprzedaży szczególną uwagę zwracać na metki lub na oferty internetowe, które przeglądamy.

– Sprawdźmy czy faktycznie czy dana oferta posiada te trzy ceny: cenę sprzed rabatu, cenę rabatową oraz najniższą cenę z ostatnich 30 dni, aby mieć pewność, że dana oferta jest dla nas korzystna – podsumowuje.

Okazje

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: To koniec black friday w Polsce? Sklepy coraz częściej rezygnują z udziału w black week. Chodzi o zasobność naszego portfela - Strefa Biznesu

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia