Znana kielecka firma podstępem ominęła prawo? Pracownicy czują się oszukani - protestują

Marzena ŚLUSARZ [email protected]
Byli pracownicy kieleckiego Domgossu nie dostali pieniędzy z tytułu odpraw.
Byli pracownicy kieleckiego Domgossu nie dostali pieniędzy z tytułu odpraw.
Ludzie zaufali pracodawcy i złożyli wypowiedzenia. Jak się później okazało – nie musieli. Znana kielecka firma Domgoss zaoszczędziła w ten sposób na odprawach. Czy podstępem ominięto prawo?

- Kazali nam się zwolnić, bo nie chcieli wypłacić odpraw – z taką skargą zgłosili się do „Echa Dnia” byli pracownicy kieleckiego Domgossu. Czują się oszukani i chcą dochodzić swoich praw. – Nie mamy sobie nic do zarzucenia – ripostuje wiceprezes firmy.

 

Do października trwało łączenie sklepów ze sprzętem RTV i AGD, należących do Domgossu, z grupą Media Expert. W jej wyniku kielecka firma przestała być właścicielem 13 sklepów, które teraz należą do grupy firm, między innymi spółki Terg z Wielkopolski. Po tej zmianie zgłosiło się do „Echa Dnia” kilku byłych pracowników ze skargą, że właściciele Domgossu podstępem ominęli prawo, każąc im zwolnić się dobrowolnie, po to, by nie wypłacać odpraw.

 

ZŁOŻYĆ WYPOWIEDZENIE

 

- Właściciele Domgossu długo nie informowali o konsolidacji, nie wiedzieliśmy, czy nas zwolnią, czy będziemy mieć nowego pracodawcę. Na dwa tygodnie przed przejęciem sklepów, w których pracowaliśmy, powiadomili nas, że przechodzimy pod nową firmę i mamy złożyć wypowiedzenia – mówią pracownicy. – Dziś już wiemy, że chodziło im o to, by nie wypłacać nam odpraw. Mówili, że mamy ciągłość zatrudnienia i tak trzeba, a dopiero teraz dowiedzieliśmy się, że wypowiedzeń wcale nie musieliśmy składać.

Zostalibyśmy zwolnieni i wtedy dostalibyśmy odprawy - podkreślają. – Owszem, tak, jak zapowiadali wiceprezesi Domgossu, zostaliśmy zatrudnieni w Tergu, ale dostaliśmy po prostu nowe umowy o pracę. Okazało się więc, że wcale nie musieliśmy się zwalniać z Domgossu. Robiąc tak firma nie musiała nam wypłacać odpraw – denerwują się.

Inny z pracowników, który nie napisał wypowiedzenia, ale został zwolniony, też do dziś nie dostał odprawy. - Co robić? Jakie mamy możliwości? – pytają.

 

NIKT NIE KAZAŁ

 

Skontaktowaliśmy się z wiceprezesem firmy Domgoss, Radosławem Cioskiem. – Przykro mi jest, że byli pracownicy zamiast spróbować polubownie rozwiązać sprawę z nami, idą do prasy. Niestety trochę mijają się z prawdą. Byli powiadamiani na długo przed konsolidacją firm i mieli możliwość wypowiedzenia się, czy chcą zostać w przedsiębiorstwie, czy wolą przejść do Terga. Ci, którzy deklarowali chęć zatrudnienia przez nowego właściciela składali pracodawcy pisemne upoważnienie do przekazania ich danych osobowych do firmy Terg czym między innymi akceptowali oferowane warunki. Kilka osób nadal chciało z nami współpracować i tak się stało. Część pracowników działu kadr, pracownicy magazynu i kierowcy zostali zwolnieni – mówi wiceprezes Domgossu.

- Lecz te zwolnienia nie były związane tylko i wyłącznie ze zmianami w firmie. Znaczna część tych wypowiedzeń podyktowana była poważnymi uchybieniami w pracy ze strony pracowników, kwalifikującymi się nawet do zwolnień dyscyplinarnych, ale tego nie zrobiliśmy, nie chcąc nikomu szkodzić. – Ci, którzy chcą uzyskać odprawy, powinni złożyć wnioski. Kilka takich wniosków jest już rozpatrzonych, odprawy wypłaciliśmy, jeśli się należą, będziemy wypłacać dalej – twierdzi wiceprezes.

 

UGODA ALBO SĄD

 

Stanowisko pracowników i pracodawcy przedstawiliśmy rzecznikowi prasowemu Okręgowego Inspektoratu Pracy w Kielcach, który wyjaśnił:

 

– Przepisy ustawy z 13 marca 2003 roku o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników mają zastosowanie do pracodawców zatrudniających 20 pracowników i więcej, i tak jest w tym przypadku. Ważny jest nie tylko stan zatrudnienia, ale i przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę, która musi dotyczyć zdarzeń nie leżących po stronie pracownika, na przykład reorganizacja zakładu pracy, likwidacja działu, stanowiska i tym podobne. Pracownik, który utracił pracę z tych przyczyn, powinien otrzymać jako rekompensatę odprawę – wyjaśnia Barbara Kaszycka.

 

W przypadku, gdy pracodawca proponuje, aby sami pracownicy wypowiedzieli umowy, mogą oni zasięgnąć porady na temat konsekwencji takiego działania w Okręgowym Inspektoracie Pracy w Kielcach. - Pracownik powinien bowiem poczekać aż zakład złoży wypowiedzenie z powodu reorganizacji czy też likwidacji. Może też dojść do rozwiązania umowy na zasadzie porozumienia stron z tych powodów - tłumaczy rzecznik. – Jeśli pracownicy złożyli sami wypowiedzenia, tracą prawo do uzyskania odprawy. Być może na drodze ugody z pracodawcą zostaną im one wypłacone. Innym rozwiązaniem jest wkroczenie na drogę sądową. Praw mogą dochodzić w Sądzie Pracy. Mogą starać się udowodnić, że działali pod wpływem błędu – mówi Barbara Kaszycka. – W sytuacji spornej jedynym organem kompetentnym do załatwienia sprawy jest Sąd Pracy – dodaje.

 

Barbara Kaszycka, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Kielcach:

 

- Gdyby pracownicy znali swoje prawa dotyczące przepisów o szczególnych zasadach rozwiązywania stosunków pracy, mogłoby nie dojść do tej sytuacji. Właśnie dlatego Państwowa Inspekcja Pracy prowadzi akcję „Poznaj swoje prawa w pracy”. Na stronie internetowej: www.prawawpracy.pl każdy zainteresowany może zasięgnąć informacji i porady. Zawsze też można zgłosić się do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Kielcach.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pamela

Jakie to typowe w Kielcach

Dodaj ogłoszenie