Czy to już jest koniec Euroubojni?

Przemysław Chechelski
Jeszcze niedawno w jędrzejowskiej euroubojni tętniło życie. Dziś linia produkcyjna stoi pusta
Jeszcze niedawno w jędrzejowskiej euroubojni tętniło życie. Dziś linia produkcyjna stoi pusta
Udostępnij:
Jędrzejowskiej Eurobubojni grozi upadłość. Zakład jest zadłużony, a produkcję wstrzymał w kwietniu ubiegłego roku. Jak udało nam się dowiedzieć, jeden z wierzycieli złożył wniosek o ogłoszenie upadłości firmy

    Jeden z wierzycieli faktycznie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości, a to oznacza, że odbędzie się rozprawa upadłościowa i zapewne wyznaczony zostanie syndyk masy upadłościowej, który będzie wysprzedawał majątek i starał się regulować zobowiązania wobec instytucji i dostawców - usłyszeliśmy w firmie Duda Bis w Sosnowcu, w której mieści się zarząd jędrzejowskiej Euroubojni.

   ROZMOWY SPEŁZŁY NA NICZYM

   Jak udało nam się dowiedzieć, wierzycielem który złożył wniosek upadłościowy jest firma z Nowych Skalmierzyc. - Zobowiązania Euroubojni wobec tej firmy w całej skali zadłużenia nie są aż takie wielkie. Co skłoniło tę firmę do takiego posunięcia? Najwidoczniej nie zależy im na pieniądzach. Dopóki ustawa upadłościowa się nie zmieni, jest małe prawdopodobieństwo, by te pieniądze odzyskali. W pierwszej kolejności kasę zgarną banki - twierdzi nasz rozmówca z firmy Duda Bis, który prosi o anonimowość.

   Taka sytuacja oznacza, że to już koniec jędrzejowskiej Euroubojni. Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że jest szansa uratowania zakładu. Jak pisaliśmy, przedstawiciele spółki prowadzili rozmowy z potężnymi firmami, między innymi z Niemiec na temat sprzedaży udziałów.

Rozmowy te zostały przerwane. W momencie kiedy je prowadziliśmy, zaczęła się robić na rynku bardzo nieprzyjemna atmosfera. Wkraczał kryzys gospodarczy i firmy, z którymi rozmawialiśmy wycofały się z transakcji - usłyszeliśmy w firmie Duda Bis.

   MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE

   Budowa jędrzejowskiej Euroubojni rozpoczęła się w 2003 roku. Inwestycja miała zakończyć się w ciągu niecałego roku i miała kosztować 20 milionów złotych. Już według pierwotnych planów miał to być jeden z największych i najnowocześniejszych zakładów ubojowych w Polsce. W trakcie realizacji zmieniły się plany. Inwestor postanowił zwiększyć wydajność linii produkcyjnych, jak również rozszerzyć zakład o ubojnię bydła. Koszt inwestycji wzrósł dwuipółkrotnie, do 50 milionów złotych.

   W listopadzie 2006 roku odbyło się uroczyste otwarcie zakładu. Pomimo początkowych trudności ze znalezieniem pracowników, w końcu udało się stworzyć zespół, który na jednej zmianie potrafił ubić nawet ponad tysiąc sztuk trzody. Nie udało się jednak uruchomić zapowiadanej linii uboju bydła.

   Kiedy wydawało się, że wszystko zaczyna się zazębiać, nagle jak grom z jasnego nieba spadła na wszystkich informacja, że zarząd spółki podjął decyzję o wstrzymaniu produkcji. Stało się to w kwietniu ubiegłego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie